Kwiecień: to nie będzie spokojna majówka

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 kwietnia 2014, 11:09
Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski
Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski/Inne
Weekend za naszą wschodnią granicą nie należał do spokojnych. Porwanie przedstawicieli OBWE przez separatystów wprowadza ten konflikt w nową odsłonę, bezpośrednio angażując kraje Europy Zachodniej.

Ukraina to jednak tylko jeden z wielu wątków, które powinni śledzić inwestorzy. Pomimo zbliżającej się majówki.

Dziś UE ma wprowadzić kolejny pakiet sankcji na Rosję, choć podobnie jak za pierwszym razem będą to sankcje dotyczące jedynie nielicznej grupy osób z otoczenia rosyjskiego prezydenta. Europa oraz USA rozmawiają o sankcjach ekonomicznych, o których mówi się „sankcje poziomu trzeciego”, ale na razie nie ma tu żadnych konkretów.

W przeciwieństwie do USA, Rosja jest znacznie ważniejszym partnerem ekonomicznym UE, szczególnie w kwestiach energetycznych, dlatego wypracowanie sankcji, które uderzą w rosyjską gospodarkę, oszczędzając europejską (gdzie ożywienie jest ciągle kruche), nie jest proste. Jednak przetrzymywanie obserwatorów OBWE, w tym czterech Niemców, przez separatystów może zmusić Europę do mocniejszej postawy. W efekcie wątek ten ponownie bardziej interesuje rynki, przejawiając się m.in. presją na osłabienie złotego.

Jednak Ukraina to jedynie jeden z wielu wątków, którymi w tym tygodniu żyć będzie rynek. Już w środę mamy posiedzenie Fed, na którym program skupu aktywów prawdopodobnie po raz kolejny zostanie ograniczony o 10 mld USD. Co prawda, po posiedzeniu nie będziemy mieć konferencji prezes Yellen, ale ta będzie miała okazję nawiązać do decyzji już dzień później, podczas publicznego wystąpienia.

Czwartek jest dniem wolnym w wielu krajach Europy Zachodniej, w efekcie czego, posiedzenie EBC przeniesione jest na 8 maja. Nie oznacza to jednak, iż w temacie EBC i mocnego euro nic w tym tygodniu nie będzie się działo. Wręcz przeciwnie, we wtorek i środę w Europie publikowane będą dane o inflacji, które będą kluczowe dla następnej decyzji Banku, a już dziś czeka nas wystąpienie Mario Draghiego, który będzie miał kolejną okazję do interwencji słownej. Interwencji potrzebnej, gdyż rynek od rana testuje nerwy prezesa, umacniając euro względem dolara blisko poziomu 1,39.

Druga połowa tygodnia to seria danych z USA: w środę PKB za pierwszy kwartał i raport ADP, w czwartek wskaźnik aktywności w przemyśle ISM oraz wskaźnik nastrojów gospodarstw domowych Conference Board, zaś w piątek najważniejsze dane tygodnia, czyli rządowy raport z rynku pracy. Ostatnie dane z USA były generalnie niezłe, ale nie pomogło to dolarowi. Mocny raport z rynku pracy mógłby to zmienić.

Tydzień, który dla wielu inwestorów w Polsce może być czasem odpoczynku, na rynkach globalnych zapowiada się zatem niezwykle intensywnie. Dziś o godzinie 10:40 za euro płacimy już 4,2120, za dolara 3,0375, zaś za franka 3,4590.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: X-Trade Brokers
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj