Głównym wydarzeniem dnia na rynku eurodolara była publikacja danych dotyczących handlu zagranicznego Niemiec. Co prawda bilans handlowy Niemiec w maju wzrósł z około 17,2 mld euro do 18,8 mld euro wobec oczekiwań na poziomie 16,4 mld euro jednak bilans płatniczy w maju (16,9 mld euro) okazał się dużo gorszy od tego z kwietnia (13,2 mld euro).
Zanotowano również spadki zarówno cen eksportu jak i importu co niezbyt dobrze wróży niemieckim wskaźnikom inflacji CPI. Dane te nie miały jednak większego wpływu na notowania EUR/USD.
Na rynku EUR/PLN wobec braku ważniejszych danych z Polski głównym motorem zmian była wypowiedź członkini RPP Anny Zielińskiej- Głębockiej, która stwierdziła że jedynie silne i gwałtowne wyhamowanie dynamiki PKB przy jednocześnie współwystępującej silnej aprecjacji złotego mogłyby stworzyć przestrzeń do dalszych obniżek stóp procentowych w Polsce.
W reakcji na tą wypowiedz złoty na chwilę umocnił się w trakcie dnia z około 4,14 do 4,12 jednak do końca dnia kurs powrócił ponownie w okolice 4,14. W przypadku rynku walutowego zakładamy spadek EUR/USD w ciągu kilku dni w okolice 1,35 oraz aprecjację złotego wobec euro do ok. 4,12.
