Jak przekonuje, Londyn, który chciałby zreformować Wspólnotę, powinien zacząć od zrozumienia naszej przeszłości, z której wynika entuzjazm Warszawy dla Wspólnoty, na Wyspach raczej niepodzielany.

Czołowy polityk brytyjskich Konserwatystów, typowany przez niektórych na następcę Davida Camerona na stanowisku szefa partii, oferuje Brytyjczykom powtórkę z historii. Pisze o podwójnym uderzeniu na nasz kraj, okupacji, kanałach w Powstaniu Warszawskim i latach komunizmu. Właśnie polskim doświadczeniem historycznym tłumaczy entuzjazm Warszawy dla Wspólnoty. Do tego dochodzi unijna gotówka, która - jak przekonuje Johnson - zupełnie odmieniła nasz kraj. "Gdy Wielka Brytania na nowo rozważa swoją rolę w Europie, musi pamiętać o cierpieniu naszych sojuszników" - pisze burmistrz.

>>> Polska w Unii Europejskiej: to tylko regulacje prawne, czy już poddaństwo?

Johnson wzywa do renegocjacji warunków, na jakich Londyn pozostaje w Unii. Przewiduje, że z czasem i Polacy mogą się nieco do niej zniechęcić, bo kiedyś skończy się dopływ pieniędzy, a - jego zdaniem - gwarantem naszego bezpieczeństwa w większym stopniu ma być NATO.

Jak przekonuje burmistrz Londynu, zrozumienie Polaków jest w kontekście negocjacji istotne. "Możemy wygrać tę debatę, ale pomocne będzie, jeśli zaczniemy rozmowy od prawdziwego zrozumienia tego, jak myślą i czują nasi przyjaciele. W przypadku Polski musimy przyjąć do wiadomości (...), że to Putin dziś najskuteczniej przeprowadza dla Brukseli rekrutację państw" - tłumaczy czytelnikom Boris Johnson.

>>> Polecamy: Brexit to fakt? Wiele wskazuje na to, że Wielka Brytania już teraz wychodzi z UE