Obiad za 1 euro. Hiszpańskie sklepy i bary próbują przetrwać po kryzysie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 sierpnia 2014, 01:03
Zjeść obiad za 1 euro - coraz częściej jest to możliwe w Hiszpanii. Wiele tamtejszych barów, żeby utrzymać klientelę, obniżyło ceny posiłków. Nawet w największych miastach można znaleźć miejsca, gdzie w porze obiadowej danie kosztuje symboliczną kwotę.

„Obiad jak u mamy. Dania na wynos za euro, dwa lub trzy” - taki napis widnieje na jednym z madryckich barów. Jak się okazuje, najmniej kosztują tam sałatki i makarony, nieco droższe są ryby i hamburgery, a za 3 euro oferowana jest nawet kaczka w pomarańczach. W robotniczej dzielnicy Sewilli obiad złożony z trzech dań kosztuje 3,5 euro.

- Przyznam, że niewiele zarabiam, ale codziennie mam pełen lokal. Jestem pewny, że kiedy po kryzysie podniosę ceny, to klienci zostaną - mówi właściciel baru.

Do potrzeb rynku dostosowały się sklepy. W wielu za euro można kupić gotowe danie, wystarczy je tylko odgrzać. Tak zwane kryzysowe opakowania wprowadziły też drogerie, które sprzedają małe szampony, kremy, a nawet pasty do zębów. 

>>> Polecamy: Jak spadają pensje młodych na południu Europy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj