Ostrzał z helikopterów wojskowych. Rosja atakuje ukraińską granicę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 sierpnia 2014, 12:43
Śmigłowiec Mi-2
Śmigłowiec Mi-2/ShutterStock
Grupa rosyjskich żołnierzy wkroczyła na terytorium Ukrainy z "misją specjalną". Ukraińska Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony twierdzi, że Rosjanie zaatakowali ukraińską Służbę Graniczną.

Eksperci w Kijowie mówią o zwiększonej aktywności terrorystów i wojsk rosyjskich w związku ze szczytem w Mińsku.

Rada podkreśla, że to pierwszy taki przypadek, kiedy funkcjonariusze zostali ostrzelani przez rosyjskie helikoptery wojskowe Mi-24. Zginęło 4 ukraińskich żołnierzy, 3 zostało rannych. Według Kijowa, Ukraińcom udało się obronić granicę , Rosjanie ewakuowali rannych i zabitych za pomocą wozów bojowych, transporterów opancerzonych i helikopterów.

Ogółem Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony informuje o aktywizacji wspieranych przez Moskwę bojówkarzy oraz samych rosyjskich żołnierzy. Starają się oni stworzyć nowy front na południu obwodu donieckiego, w położonym 40 kilometrów od Mariupola Nowoazowsku. Cały czas trwa tam ostrzał, płonie miejscowy szpital.

Trwają także walki na przedmieściach Ługańska i Doniecka, odpowiednio w Chreszczuwatem i Iłowajsku. Najtrudniejsza sytuacja jest w tej ostatniej miejscowości. Według Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, Rosjanie cały czas dostarczają tam ciężką technikę wojskową. Wcześniej kilka ukraińskich batalionów ochotniczych przyznało, że jest otoczonych pod Iłowajskiem i czeka na wsparcie. Rada twierdzi, że w najbliższym czasie sytuacja zostanie naprawiona i ukraińskie siły przejdą do ofensywy.

Ukraina dementuje doniesienia rosyjskich mediów, które cytując rosyjski resort sprawa zagranicznych podały, że przekroczenie ukraińskiej granicy to był przypadek.

W nocy ukraińska armia podaje, że zatrzymała w rejonie Doniecka dziesięciu rosyjskich żołnierzy, którzy nielegalnie przekroczyli granicę. Według wersji strony rosyjskiej przekroczyli oni rosyjsko-ukraińską granicę "przez pomyłkę", podczas patrolowania granicy.

- To nie był błąd, ale "misja specjalna" - powiedział na podczas telewizyjnego briefingu rzecznik ukraińskiego wojska Andrij Łysenko. Poinformował, że separatyści zaatakowali południowo-wschodnią granicę miasta Nowoazowsk "tej właśnie chwili" i siły ukraińskie zniszczyły w tej okolicy 12 opancerzonych pojazdów piechoty. Dodał, że w ciągu ostatnich 24 godzin po stronie ukraińskiej zginęło dwanaście osób.

Rzecznik ukraińskich sił zbrojnych powiedział też, że rosyjskie helikoptery Mi-24 zaatakowały ukraińską granicę. Zginęło czterech pograniczników, trzech zostało rannych.

>>> Czytaj też: Rosyjscy żołnierze na Ukrainie. Zdaniem Moskwy zabłądzili

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj