Jakie decyzje są spodziewane w sprawie obsady stanowisk na szczycie Unii Europejskiej

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 sierpnia 2014, 18:34
Nieformalny szczyt Rady Europejskiej 23 maja 2012: kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Francois Hollande. Hollande zdaje się wskazywać "kierunek: euroobligacje", jednak Merkel stanowczo odmawia. Fot. The Council of the European Union
Nieformalny szczyt Rady Europejskiej 23 maja 2012: kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Francois Hollande.Fot. The Council of the European Union/Forsal.pl
Najpierw spotkanie z szefem Parlamentu Europejskiego, później z prezydentem Ukrainy i następnie dyskusja o stanowiskach, za zamkniętymi drzwiami. Prawdopodobny werdykt brzmi: premier Donald Tusk na stanowisku nowego szefa Rady Europejskiej i Włoszka Federica Mogherini jako szefowa dyplomacji.

Najpierw spotkanie z szefem Parlamentu Europejskiego, później z prezydentem Ukrainy i następnie dyskusja o stanowiskach. Za zamkniętymi drzwiami, na szczycie w Brukseli, unijni przywódcy starają się wybrać nowego szefa Rady Europejskiej - faworytem jest premier Donald Tusk, i szefową unijnej dyplomacją - ma nią zostać włoska minister spraw zagranicznych Federica Mogherini.

Jak zawsze przy takich szczytach i podejmowanych tego typu decyzjach pojawia się wiele plotek, wypuszczane są balony próbne, można usłyszeć różne, czasem sprzeczne informacje. Raz niektórzy politycy informują, że Donald Tusk ma poparcie europejskich chadeków, a za kilkanaście minut można usłyszeć w kuluarach, że opinie wciąż są podzielone. Później pojawiają się zapewnienia, że nową szefową unijnej dyplomacji zostanie Federica Mogherini, ale inne, nieoficjalne doniesienia mówią, że wciąż przeciwni są jej Bałtowie, za prorosyjskie sympatie. Podobno, by złamać ich opór, padła deklaracja, że przedstawiciel któregoś z bałtyckich krajów dostanie tekę komisarza zajmującego się czy to sprawami Wschodu, czy to rozszerzenia, w zależności od tego, jak tematycznie te teki zostaną rozdzielone.

Opór krajów bałtyckich oczywiście wywraca całą układankę, bo jeśli nie będzie zgody na Federikę Mogherini, to europejscy socjaliści nie zgodzą się na forsowaną kandydaturę premiera Donalda Tuska. Wprawdzie przy obsadzie tych stanowisk wystarczy większość głosów, ale przyjęto, że taka decyzja powinna być jednomyślna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj