Przasnyski: Ton nadawać będą banki centralne

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 września 2014, 08:02
Roman Przasnyski, analityk Open Finance
Roman Przasnyski, analityk Open Finance/Inne
Inwestorzy prawdopodobnie będą wstrzymywać się z działaniami, do czasu gdy głos zabiorą banki centralne.

Dziś decyzje w sprawie stóp procentowych będzie podejmowała Rada Polityki Pieniężnej. Obniżki raczej nie należy się spodziewać. Wieczorem Fed opublikuje Beżową Księgę, która „czytana” będzie w kontekście terminu zmiany polityki pieniężnej. Największe emocje może budzić czwartkowe posiedzenie EBC.

Choć ostatecznie indeksy naszych największych spółek zakończyły wtorkową sesję wyraźną zwyżką, przewaga byków nie jest wcale taka oczywista. Przez prawie pięć godzin oddawały one zdobyte początkowo punkty, więc mimo silnej końcówki z dziennym maksimum, trudno o dobre wrażenie. Słabość spółek surowcowych została z nawiązką zrównoważona przez mocny sektor finansowy. Ten ostatni jednak monolitem nie był, patrząc nie tylko na mocno taniejące akcje Banku Handlowego i ING BSK, ale także na zwyżkujące o zaledwie kilka dziesiątych procent papiery PKO. Z kolei patrząc na to, co działo się z surowcami, można mieć obawy o notowania naszych tuzów. Notowania ropy naftowej szły w dół o 2-3 proc., po tyle samo zniżkowały kontrakty na srebro, złoto i platynę. Jedynie miedź utrzymała się na niewielkim plusie, ale traciła ona mocno pod koniec ubiegłego tygodnia.

Nastroje na dzisiejszej i najbliższych sesjach zależeć będą od sytuacji na Wall Street. Wczoraj zarówno główne giełdy europejskie, jak i nasz parkiet, wyraźnie nerwowo zareagowały na południowe osłabienie kontraktów na amerykańskie indeksy. W Nowym Jorku, mimo bardzo dobrych danych makroekonomicznych, optymizmu nie było widać. Dow Jones stracił ostatecznie 0,2 proc. S&P500 zdołał co prawda niemal w całości zniwelować wcześniejszą zniżkę i zakończył dzień powyżej 2000 punktów, spadając o zaledwie 0,05 proc., ale nie widać, by miał chęć do kontynuowania ruchu w górę.

Prawdopodobnie inwestorzy czekają na sygnały banków centralnych. Dziś Fed opublikuje okresowy raport o stanie i perspektywach amerykańskiej gospodarki. Jeśli oceny okażą się optymistyczne, odezwać się mogą obawy o podwyżkę stóp. Wcześniej pojawią się obawy o kondycję gospodarki strefy euro. Jeśli jednak okaże się, że PKB tej grupy krajów zwiększył się słabiej niż spodziewane 0,7 proc., nie zwiększy to nadziei na to, że EBC na czwartkowym posiedzeniu będzie kontynuował wspieranie gospodarki i po raz kolejny obniży stopy.

Kontrakty terminowe na giełdowe indeksy sugerują spokojny początek sesji na naszym kontynencie. Na giełdach azjatyckich zdecydowanie przeważał optymizm, choć w większości przypadków skala zwyżek była umiarkowana i nie przekraczała kilku dziesiątych procent.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Open Finance
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj