Stal drożeje. Winne są kursy walut i wojna na Wschodzie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
25 września 2014, 00:52
Wysoki kurs euro i dolara zachęca hutników do eksportu, a konflikt na Ukrainie blokuje import.

Obecnie za tonę profili stalowych wykorzystywanych w budownictwie trzeba zapłacić 2380 złotych, jeszcze kilka tygodni temu było to 100 złotych mniej. Pręty budowlane zdrożały od kilkunastu do 75 złotych za tonę.

Oprócz korzystnych kursów euro i dolara znaczenie ma też wojna za naszą wschodnią granicą. Zniszczenie ukraińskich kopalni, koksowni i hut odcięło nasze firmy od dostaw tamtejszych wyrobów stalowych oraz walcówki, którą nasze zakłady przerabiają na gotowe produkty.

Na początku roku, gdy ceny stali spadały, dystrybutorzy nie robili większych zakupów, licząc na odwrócenie trendu. Skutkiem było wyczyszczenie magazynów, więc pod koniec lata wielu przedsiębiorców szukało wyrobów, by uzupełnić zapasy - stąd ich mniejsza dostępność.

Więcej w "Pulsie Biznesu".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj