Fala podwyżek we Francji. Socjaliści chcą załatać dziurę budżetową

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
1 października 2014, 20:10
Wieża Eiffel'a z dzielnicą La Defense w tle
Wieża Eiffel'a z dzielnicą La Defense w tle/ShutterStock
Więcej trzeba będzie płacić za gaz, co jest szczególnie dotkliwe przed sezonem grzewczym. O 3 euro do 136 wzrośnie opłata za telewizję, o dziesięć centów zdrożeją znaczki pocztowe.

Więcej trzeba będzie zapłacić za olej napędowy. Motywy działania rządu wyjaśnia przedstawiciel stowarzyszenia obrony konsumentów mówiąc, iż przyczyn takiego postępowania trzeba szukać we wcześniejszych projektach podwyższenia podatku na paliwo dla ciężarówek.

Przypomina, że wtedy zaczęły się manifestacje, strajki, niszczono punkty opłat. Jego zdaniem, znacznie łatwiej obciążyć indywidualnych właścicieli diesli, bo ci nie będą manifestowali i protestowali. Według niego, jest to czysto polityczna zagrywka. Niezależni eksperci twierdzą, że francuski rząd buja w obłokach, snując prognozy o jednoprocentowym wzroście gospodarczym. Według nich, sytuacja niebezpiecznie oscyluje wokół zera, a tymczasem deficyt rośnie i Francja nie jest w stanie spełnić obietnic danych Brukseli, że zatrzyma wzrost deficytu.

>>> Czytaj też: Gospodarka w 2015 roku: zobacz prognozy ekonomistów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj