Ha-Joon Chang: Kraje zacofane nie rozwiną się nigdy, jeżeli maksymalnie otworzą swoje gospodarki

5 grudnia 2014, 06:40 | Aktualizacja: 24.07.2015, 11:19
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Kibera, slumsowa dzielnica Nairobi.

Kibera, slumsowa dzielnica Nairobi.źródło: ShutterStock

Gdyby Korea Płd. przyjęła bezkrytycznie popularną na Zachodzie opowieść o tym, że droga do rozwoju ekonomicznego wiedzie przez maksymalne otwarcie swojej gospodarki, to tkwili byśmy do dziś na peryferiach światowej gospodarki - mówi w wywiadzie koreański ekonomista Ha-Joon Chang.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (36)

  • Marcin(2016-03-27 13:18) Zgłoś naruszenie 00

    Super artykuł :)

    Odpowiedz
  • Terminator(2015-07-24 11:42) Zgłoś naruszenie 00

    Korea Płd.tylko na papierku jest rozwinięnta gospodarczo. Na przedmieściach Seoulu tak podbnie wygląda jak na fotku.

    Odpowiedz
  • abcd(2015-06-06 17:55) Zgłoś naruszenie 02

    Pan fachowiec nie mówi o tym co jest największą bolączką i kompleksem Korei, mianowicie to że Owe paskudne USA pompowały z powodów politycznych kasiorę, bo mieli 'syndrom małpy z brzytwą' za miedzą. Nie musieli mieć własnych wkładów, czy kredytów, to nawet nie poziom pojedynczej Hiszpanii wchodzącej do UE. To znacznie coś więcej. To był zastrzyk bezzwrotny,Amerykę do końca dziejów powinni wielbić pod niebiosa...pierdy..pierdy..dla innych realiów. USA było żywotnio zainteresowane powstrzymywaniem komunizmu i ładował okropne środki..plus odrobina pracowitości i mobilizacji z ich strony po zrównaniu ich z ziemią wo wojnie 'z braćmi z brzytwami'. A teraz się mądrzy. Trza było bez politycznej kasy startować od zera i się teraz mądrzyć..powinniście podziękować północnej Korei ..za ich nieprzewidywalność..Polska już nie zagra tą samą kartą z Rosją...niestety..aby wyssać bezzwrotnego grosza...Koreański Wujku Hipokrytku-Dobra Rada-pluj i głoś swe tezy..gdzie indziej...

    Odpowiedz
  • StanRS(2015-06-06 10:03) Zgłoś naruszenie 173

    Powinni o tym mówić w szkołach i na uniwerkach na lekcjach ekonomii. A tak gimbusy jak tylko dostaną dowód i wykształciuchy na uniwerkach głosują na swojego idola demagoga Korwina, który nie ma większego pojęcia o gospodarce.

    Odpowiedz
  • wiosna(2015-03-17 20:14) Zgłoś naruszenie 20

    Zasadnicza roznica tkwi w tym, kto zajmuje sie gospodarka. W Korei Pd - inzynierowie, co zmierza do innowacji i
    postepu w gospodarce panstwa i czyni ja atrakcyjna dla importerow. W PRL i podobnie w IIIRP innowacyjnoscia polskich
    izynierow finansjera tutejsza ani amerykanska nie jest zainteresowana, gdyz ma stokrotne dochody z tego, co juz produkuje, nie wspominajac o produkcji papierowych $$.

    Odpowiedz
  • Ethouris(2015-02-10 22:24) Zgłoś naruszenie 11

    [!ja]: Z trudem powstrzymam się od oceny twojej osoby, pozwolę sobie skomentować jedynie parę kwestii.

    Gdyby Korea Południowa (Hangug) otwarła się na wolną wymianę gospodarczą itd. - po co gdybać, wystarczy popatrzeć, jak wyglądają dziś kraje, które to zrobiły - jak np. Polska - a jak Korea. Kryzys w Korei zaś był nieunikniony, ponieważ wziął się z hurraoptymistycznego inwestowania pod kredyt, bez oglądania się na konsekwencje - a te musiały kiedyś nastąpić. Takich kryzysów USA przeżyło już wiele, dość wspomnieć choćby ten związany z "kreatywną księgowością", i niejeden pewnie jeszcze przeżyją.

    A z jakiego powodu półwysep Koreański jest podzielony na dwa państwa, mówiące co prawa niemal tym samym językiem, ale diametralnie od siebie odmienne organizacyjnie, to wystarczy zajrzeć na głupią Wikipedię i poczytać o wojnie Koreańskiej. Jeżeli mówimy o czasach, gdy "świat otworzył się na gospodarkę Korei" to możemy jedynie mówić o czasach, gdy co nieco odbudowano gospodarkę po zaprzestaniu działań wojennych - wcześniej jedynym towarem eksportowym Korei były "zupki chińskie" (od tego zresztą zaczynała firma Samsung) - czyli czasach, gdy Korea Północna już dawno istniała. Twierdzenie zatem, że jej otwarcie na świat miałoby cokolwiek wspólnego z byciem okupowanym przez komunistyczny reżim świadczy, delikatnie mówiąc, o kompletnym utracie kontaktu z rzeczywistością.

    Odpowiedz
  • mises.pl(2015-01-04 23:54) Zgłoś naruszenie 00

    http://forumlibertas.blogspot.com/2013/05/frederic-bastiat-jak-pracowac-wiecej-i.html

    I wszystko jasne

    Odpowiedz
  • p(2015-01-04 10:20) Zgłoś naruszenie 12

    A my to zrobilismy otworzylismy a wlasciwie Balcerowicz nam to wmowil ze trzeba otworzyc sie na maxa i to zrobilismy i co? Nie ma juz nic polskiego, Banki, sklepy, korporacje itd a polacy pracuja za miske ryzu stalismy sie tania sila robocza

    Odpowiedz
  • Robo(2015-01-04 08:18) Zgłoś naruszenie 00

    Brawa za wywiad.

    Odpowiedz
  • tom36(2014-12-07 16:44) Zgłoś naruszenie 00

    Co za bzdury... ta... wiecej panstwa... ono przeciez wszystkie zadania realizuje 'wzorcowo'... i rzeczywiscie niedlugo staniemy sie bangladeszem...

    Odpowiedz
  • owca(2014-12-06 22:44) Zgłoś naruszenie 00

    "to ten z dziesięciodolarowego banknotu" - apropos Hamiltona. Piękna trajektoria wywiadu, będąca jednak żywym zapożyczeniem książki Ha-Joon Changa. Ale ciekawie, ciekawie.

    Odpowiedz
  • emigrant(2014-12-06 15:14) Zgłoś naruszenie 00

    Koreanczyk ma racje. Polska jest obecnie na kolanach :(

    Odpowiedz
  • emigrant(2014-12-06 15:13) Zgłoś naruszenie 00

    cc

    Odpowiedz
  • ekonom(2014-12-06 14:26) Zgłoś naruszenie 00

    Ogólnie trudno się do czegoś przyczepić poza pochwałą protekcjonizmu, czyli np. sztucznym utrzymywanie wysokich cen cukru, wysokimi dopłatami do nierentownej produkcji i dotowaniem emerytur rolniczych... poza uznawaniem marksizmu za równoprawną szkołę ekonomiczną... no i ostrą krytyką swojego zawodu. Ekonomia powstała przede wszystkim po to by sprawnie zarządzać ograniczonymi zasobami. Efekty tych działań są mierzalne. Nauka ta wypracowała na przestrzeni wieków bogaty zbiór studium przypadku. Ostatnim takim "laboratorium" był Związek Radziecki. Jest to oczywiście bardziej sztuka niż twarda nauka, ale czy żeby zrobić dobry deser albo namalować obraz którym zachwycać będą się domy aukcyjne przez wieki wystarczy się jedynie urodzić? Albo czy można być hydraukikiem/elektrykiem bez szkoły? Niektórzy mają wrodzoną inteligencję i zwykły dar Boży, ale większość potrzebuje czerpać z technik i wiedzy zbieranej przez wieki. "Jesteśmy karłami na barkach olbrzymów". Olbrzymi to oczywiście dawne pokolenia. Tego zabrakło w tym wywiadzie.

    Odpowiedz
  • Olsen(2014-12-06 02:08) Zgłoś naruszenie 37

    Na litość Boską! Co to za bzdury? Wypowiedzi na poziomie gimnazjalisty poziłkującego się wikipedią i opiniami dziadka.

    Odpowiedz
  • Eltor(2014-12-05 20:10) Zgłoś naruszenie 22

    Kiedy to czytałem, zdziwiło mnie, że autor nie pociągnął tematu wprowadzania marksistowskiej ekonomii w życie w ZSRR i innych państwach postępowych. Choć to oczywiście nie pasowało do ogólnego wydźwięku, że kapitalizm jest zły.
    Aż tu na końcu widzę, że to Woś napisał. I nic już więcej nie dziwiło.

    Odpowiedz
  • żart(2014-12-05 19:56) Zgłoś naruszenie 00

    Do: Bart Py

    Wszelkie Twoje "daniny" (dla państwa) to ingerencja w gospodarkę.
    Daniny powstają z gospodarki (z pustego i Salomon nie naleje).
    Państwo pobiera "haracz" (podatki) aby się utrzymać, od "gospodarki" (obywateli).
    Obojętnie czy kapitalistyczne, socjalistyczne, neutralne itd...
    Dlaczego U.E. wprowadza ograniczenia w produkcji (mleka,cukru,itd...), t.zn.miesza się do gospodarki.
    Za Adolfa H., Józefa S. Wiesław G. itd... były t.zw. "kontyngenty",oddanie państwu częśc swojej produkcji.
    Dzisiaj nazywają to podatkami (VAT,itd...).
    Powiedz rządzącym, że mają przestać wpierd.alać się do gospodarki.

    Odpowiedz
  • Marian(2014-12-05 19:08) Zgłoś naruszenie 62

    Genialny wywiad, pomimo, że tekst długi jest bardzo ciekawy. Zazdroszczę trochę Korei, że mają tam mądrzejszych zarządzających niż u nas.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • PP(2014-12-05 18:28) Zgłoś naruszenie 00

    "To jest optyka krajów biednych i słabo rozwiniętych. Takich jak pańska ojczyzna Polska i moja – Korea. "

    Korea Płd słabo rozwinięta, biedna? Przecież to 13 gospodarka świata, ojczyzna światowych gigantów takich jak Samsung, LG i wielu innych. Polska swoją drogą też nieźle sobie radzi patrząc z globalnej perspektywy, a nie wyłącznie porównując z kilkoma państwami Europy zachodniej lub z USA.

    Użycia słowo "biedne i słabo rozwinięte państwa to moim zdaniem gruba przesada"

    Biedna to jest Azja, Afryka, Ameryka Płd, gdzie PKB na głowę jest 3-50(w zależności od kraju) razy niższe od polskiego.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • PP(2014-12-05 18:19) Zgłoś naruszenie 01

    "Moim zdaniem najważniejszą spośród niedocenianych szkół ekonomicznych jest ekonomia rozwoju. Pokazuje ona świat z nieco innej perspektywy niż te poprzednie. To jest optyka krajów biednych i słabo rozwiniętych. Takich jak pańska ojczyzna Polska i moja – Korea.

    Korea trochę jednak bogatsza."

    ???
    Czy ktoś może mi wyjaśnić o co tutaj chodzi?
    Korea Płn bogatsza od Polski? Polska słabo rozwinięta?

    WTF?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze