Berlin patrzy z trwogą na Ateny. Milardy euro mogą pójść na marne

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
25 stycznia 2015, 14:30
Grecy wybierają nowy parlament. Głosowanie budzi wielkie zainteresowanie w Niemczech. W minionych latach Niemcy wyłożyły miliardy euro na pomoc zadłużonej Grecji.

Prognozowane zwycięstwo lewicowej Syrizy, która chce zerwać z narzuconą Grecji polityką zaciskania pasa, poważnie martwi niemieckie władze. To właśnie rząd Angeli Merkel powtarza, że Grecja musi oszczędzać i przeprowadzać bolesne reformy, jeśli chce liczyć na finansowe wsparcie Europy. Berlin sygnalizował niedawno, że jeśli Syriza wygra wybory i rzeczywiście zacznie wprowadzać w życie swój radykalny program, na przykład przestanie spłacać kredyty, to będzie musiała pożegnać się ze strefą euro.

Oficjalnie rząd Angeli Merkel zapewnia jednak, że chce utrzymania Grecji w strefie. Zresztą ewentualne wyjście Grecji z eurolandu oznaczałoby zapewne bankructwo tego kraju. Niemcy mogłyby wówczas stracić kilkadziesiąt miliardów euro, które pożyczyły Atenom.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj