Afera na A2. Więźniowie za darmo budowali autostradę

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 stycznia 2015, 08:31
Cezary Grabarczyk nie widzi związku między dymisją szefa Służby Więziennej a sprawą opisaną przez Newsweek. Chodzi o zarzuty skierowania do budowy autostrady A2 więźniów, którzy pracowali dla jednej z firm za darmo.

Szef ministerstwa sprawiedliwości podkreślił w radiowej Jedynce, że generał Jacek Włodarski złożył dymisję z powodów osobistych, a on podjął decyzję, że przekaże to odwołanie do podpisu premier Ewy Kopacz.

Cezary Grabarczyk tłumaczył, że zgodnie z prawem więźniowie w ramach resocjalizacji mogą być skierowani do pracy poza zakładem karnym. Może to być także praca nieodpłatna. Zaznaczył, że przeprowadzona w 2013 roku postępowanie wyjaśniające Służby Więziennej wykazało, że w tym przypadku uchybienia zostały stwierdzone na poziomie jednostek penitencjarnych, w których byli osadzeni więźniowie. Dodał, że sprawa ta pojawiła się zanim on objął stanowisko ministra sprawiedliwości.

Newsweek napisał, że generał Jacek Włodarski "załatwił" prywatnej firmie skierowanie więźniów do prac przy budowie autostrady. Miało to uratować firmę kolegi generała Włodarskiego przed wysokimi karami za niedotrzymanie terminów kontraktu. 

>>> Polecamy: Samorządy walczą o 100 mld zł. Jak będzie wyglądała drogowa mapa Polski po 2020 r.?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj