Ukraina oskarża Rosję o tworzenie batalionów zaporowych w Zagłębiu Donieckim

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
3 lutego 2015, 15:08
Rosyjskie czołgi
Rosyjskie czołgi/ShutterStock
Ukraińskie władze twierdzą, że w Zagłębiu Donieckim działał batalion zaporowy rosyjskich wojsk. Miał on przeciwdziałać odwrotowi grup bojówkarzy i żołnierzy z Federacji Rosyjskiej.

Bataliony zaporowe działały w Armii Czerwonej, między innymi w czasach II wojny światowej. Teraz - według rzecznika sztabu operacji antyterrorystycznej Andrija Łysenki - Rosjanie wykorzystali żołnierzy swoich wojsk wewnętrznych, którzy przeciwdziałali odwrotowi bojówkarzy spod Debalcewa. Ten fakt jest potwierdzony przez kilka źródeł, w tym dzięki informacjom otrzymanym od zatrzymanych separatystów. „To pierwszy taki przypadek obecności batalionów zaporowych, które gnały ludzi do przodu. Co więcej, w szturmie brali udział komandosi z Uljanowska” - zaznaczył Andrij Łysenko. 

>>> Czytaj też: Rosja stawia Francję pod ścianą: Mistrale albo pieniądze

Ogółem w ciągu ostatniej doby bojówkarze atakowali Ukraińców 134 razy. Pięciu ukraińskich żołnierzy zginęło, 27 zostało rannych. Separatyści próbowali otoczyć Debalcewo i zdobyć Stanicę Ługańską. Władze twierdzą, że straty bojówkarzy są bardzo duże, a miejscowe szpitale i kostnice przepełnione. Dokładne dane nie są ujawniane, choć część rannych i zabitych separatyści zostawiali na polu walki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: RosjaUkraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj