Słowacja nie jest już zależna od dostaw rosyjskiej ropy. Otwarto rurociąg Adria/Barátság I

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 lutego 2015, 18:00
Europejska sieć rurociągów i rafinerii
Europejska sieć rurociągów i rafinerii/Media
Słowacy nie będą już na rosyjskim „musiku” - całą potrzebną im ropę naftową mogą od teraz sprowadzić z innych kierunków. Nie oznacza to jednak wcale, że rezygnują z rosyjskiego surowca, jaki sprowadzają południową odnogą rurociągu Przyjaźń
2075854-rozbudowa-rurociagu-adria-baratsag.jpg
Rozbudowa rurociągu Adria - Baratsag 1.

Premierzy Słowacji Robert Fico i Węgier Viktor Orbán dokonali właśnie uroczystego otwarcia zmodernizowanego ropociągu Adria/Barátság I, który łączy zlokalizowane po obu stronach granicy miasta Šahy i Százhalombatta. Po tym, jak prawie dwukrotnie zwiększono przepustowość rurociągu – z 3,5 mln ton do 6 mln ton ropy rocznie – Słowacja będzie mogła pokryć całe swoje zapotrzebowanie na ten surowiec dzięki dostawom z Morza Adriatyckiego.

Dostarczana statkami do chorwackiego portu Omisajl ropa będzie dalej płynęła ropociągiem Adria na Węgry a stamtąd na Słowację, gdzie przetwarzać ją będzie bratysławska rafineria Slovnaft, która należy do grupy węgierskiego koncernu MOL. Roczne moce przerobowe zakładu są zbliżone do nowych zdolności przesyłowych rurociągu i wynoszą ok. 5,8 mln ton ropy.

W razie potrzeby rurociąg będzie mógł także pośredniczyć w transporcie ropy do Czech (tamtejsze rafinerie są kontrolowane przez Orlen).

>>> Czytaj też: „Baryłka za 20 dolarów i koniec OPEC”. Wzrost cen ropy to chwilowa anomalia

- Słowacja jest w 99 proc. zależna od importu ropy. Dlatego musimy stopniowo zastępować istniejące połączenia na linii Wschód-Zachód nowymi łączącymi Południe z Północą – podkreślił podczas uroczystości Robert Fico.

Rozpoczęta jesienią 2011 r. modernizacja rurociągu łączącego Słowację z Węgrami polegała m.in. na wymienia rur na odcinku aż 128 km (w tym 119 km na po stornie węgierskiej) oraz generalnym remoncie dwóch przepompowni. Koszt całej modernizacji wyniósł - jak informuje słowacki dziennika „Sme” - ok. 70 mln euro.

Słowacko-węgierskie przedsięwzięcie – co zgodnie podkreślają politycy obu stron – ma przede wszystkim zwiększyć bezpieczeństwo dostaw surowców. - Dzisiejsze wydarzenie to ważny krok na drodze do zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego zarówno Słowacji, jak i Węgier. Będziemy współpracować ze Słowakami także przy innych projektach – powiedział Viktor Orbán.

Mimo zaangażowania wielkich pieniędzy w ten projekt, Słowacja nadal chce zaopatrywać się w ropę naftową przede wszystkim w Rosji i sprowadzać ją dotychczasową drogą, czyli rurociągiem Przyjaźń.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj