Debalcewe przegrało. Oficjalnie zginęło 22 ukraińskich żołnierzy. Ludzie mówią o tysiącach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 lutego 2015, 19:25
Deebalcewe, Ukraina. Fot: maps.google.pl
Debalcewe, Ukraina. Fot: maps.google.pl/Inne
Kończy się ewakuacja ukraińskich żołnierzy z Debalcewe. Do szpitala w Artemiwsku przywożeni są ranni. Trafiło tam co najmniej 167 wojskowych. Są też zabici, oficjalnie - 22 ofiary.

Żołnierze, którzy opuścili Debalcewe, przyznają, że w ostatnich dniach sytuacja była bardzo trudna. Cały czas siedzieli w okopach i byli atakowani przez bojówkarzy.

Żołnierze nie zgodzili się na propozycję separatystów, by się poddali, a wtedy będą mogli spokojnie wyjechać z Debalcewe. Ukraińcy z bronią, pod intensywnym ostrzałem ewakuowali się z miasta. Bojówkarze wykorzystywali wszystkie rodzaje broni od Gradów, kończąc na karabinach.

W innych miejscach Zagłębia Donieckiego separatyści atakowali Ukraińców w ciągu dnia 24 razy, między innymi w Szyrokinem pod Mariupolem i koło donieckiego lotniska. 

>>> Czytaj też: „Der Spiegel”: Próbując wygrać wojnę, Ukraina działa na korzyść Rosji. Czas złożyć broń

Nieoficjalnie: W Debalcewie zginęły tysiące ukraińskich wojskowych


W walkach o Debalcewe na wschodzie Ukrainy zginęło co najmniej 22 żołnierzy sił rządowych. To oficjalne dane przekazane przez ukraiński sztab generalny. Jednak według nieoficjalnych informacji, w mieście mogły zginąć tysiące ukraińskich wojskowych.

Z oficjalnych informacji Kijowa wynika również, że ponad 150 wojskowych zostało rannych. Ponadto 6 z 22 zabitych Ukraińców zginęło podczas odwrotu z Debalcewe.

Jednak jak podaje Interfax, powołując się na jedno z wojskowych źródeł, straty Ukraińców mogą być o wiele większe. Według nieoficjalnych doniesień, w Debalcewe mogło zginąć nawet 2 tysiące żołnierzy sił rządowych.

Walki o miasto, będące ważnym węzłem kolejowym w Donbasie, trwały wiele tygodni. Mimo poddania Debalcewe, prezydent Petro Poroszenko podkreśla, że wbrew twierdzeniom rosyjskiej propagandy, Ukraińcy nie zostali okrążeni i zmuszeni do kapitulacji. 

Polski konwój humanitarny jedzie do Dniepropietrowska


Kolejny polski transport z pomocą humanitarną wyruszył dziś na Ukrainę. Z Warszawy do miejsca docelowego, Dniepropietrowska, dotrze po mniej więcej dwóch dniach.

Wysłano 200 zestawów ratunkowych pierwszej pomocy, półtora tysiąca zestawów higienicznych oraz 2 tysiące koców.
W obwodzie dniepropietrowskim schronienie znalazło około 60 tysięcy osób zmuszonych do ucieczki z domu z powodu trwającego konfliktu zbrojnego.

W ubiegłym roku Polska przeznaczyła na pomoc humanitarną dla osób poszkodowanych w trwającym na Ukrainie konflikcie ponad 11 milionów złotych.

>>> Czytaj też: Rosja grozi Gruzji. "Nie pozwolimy na wciągnięcie tego kraju do NATO"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj