Ukraina: Rosja jest odpowiedzialna za masakrę na Majdanie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 lutego 2015, 08:59
Flaga Ukrainy
Flaga Ukrainy/ShutterStock
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy twierdzi, że ma dowody na zaangażowanie Rosjan w atak na demonstrantów na Majdanie. Równo rok temu doszło do najbardziej krwawego rozdziału "rewolucji godności", gdy do protestujących otwarli ogień funkcjonariusze organów ścigania.

Szef Służby Bezpieczeństwa Walentyn Nalywajczenko oświadczył, że Ukraińcy mają dowody na to, że w przygotowanie operacji na Majdanie był zaangażowany pomocnik Władimira Putina Władisław Surkow, a także funkcjonariusze rosyjskich służb specjalnych. W akcji miały brać udział snajperskie grupy Rosjan, które strzelały zarówno do demonstrantów, jak i ukraińskich milicjantów. 

>>> Czytaj też: Rosja sprzeciwia się rozmieszczeniu sił pokojowych na Ukrainie

Walentyn Nalywajczenko podkreślił, że w ramach tej sprawy SBU ma udokumentowane ich nazwiska, stanowiska tych ludzi, kopie dokumentów tożsamości, daty wjazdu i wyjazdu, z jakich środków komunikacji korzystali, gdzie się znajdowali, jak kierował nimi w Kijowie doradca prezydenta Putina Surkow, kiedy odwiedzali Janukowycza.

W czasie rewolucji godności zginęło ponad sto osób. Najwięcej, równo rok temu, 20 lutego, gdy funkcjonariusze i snajperzy strzelali do demonstrantów na ulicy Instytuckiej. Zginęło wtedy około 75 osób.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: RosjaUkraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj