Forsal logo

Lista zagrabionych podczas wojny dzieł sztuki jest coraz dłuższa

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 marca 2015, 17:15
Kraków
Kraków/ShutterStock
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego kontynuuje rejestrację skradzionych podczas wojny dzieł sztuki, jednocześnie coraz więcej zagrabionych obrazów wraca do Polski.

Lista utraconych cennych zabytków, które mają szansę na powrót do kraju, wciąż się wydłuża. Minister Małgorzata Omilanowska zapowiada kolejne niespodzianki podkreślając, że procesy restytucyjne są prowadzone przez Polskę ciągle od ponad dwudziestu lat. Resort zajmuje się teraz kilkudziesięcioma sprawami w trybie poufnym. „Nie mogę zdradzić szczegółów, ale mamy w tej chwili w toku kilka postępowań, dotyczących naprawdę znanych dzieł” - twierdzi minister Omilanowska.

Dzięki staraniom Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych w połowie lutego wrócił do Polski obraz niderlandzkiego malarza Jacoba Jordaensa "Św. Iwo wspomaga biednych". Płótno pojawiło się w 2008 roku na aukcji w Londynie, a starania o jego odzyskanie trwały kilka lat. O odnalezieniu skradzionego dzieła często decyduje przypadek - wyjaśnia Monika Kuhnke, członek zespołu ds. rewindykacji dóbr kultury w polskim MSZ. Przejrzenie prywatnych kolekcji jest niemożliwe, a to, co można obejrzeć w światowych muzeach, to zaledwie 7-10 proc. zbiorów danej placówki. MSZ nie jest w stanie dotrzeć do reszty ukrytej w magazynach, a wielokrotnie właśnie tam znajdowały się poszukiwane dzieła. „Tylko dzięki życzliwości kolegów-historyków sztuki udało się ustalić, gdzie one są. Wtedy - gdy wiemy, czego szukać - pojawia się szansa na odzyskanie obrazów” - mówi Monika Kuhnke.

Odzyskiwanie zagrabionych dzieł sztuki utrudnia m.in. brak przedwojennych katalogów - tłumaczy Włodzimierz Kalicki, dziennikarz i współautor - wraz z Moniką Kuhnke - książki „Uprowadzenie Madonny. Sztuka zagrabiona”. Zbiory polskie przed wojną - zwłaszcza prywatne, we dworach - były słabo udokumentowane. To się po wojnie zemściło, bo dziś często wiadomo tylko tyle, ile zapamiętali mieszkańcy tych dworów. „Jest to frustrujące dla poszukiwaczy, bo często nie wiadomo nawet, co zginęło” - wyjaśnia Włodzimierz Kalicki.

Jednym z najcenniejszych obrazów, odzyskanych przez Polskę po wojnie, jest „Pomarańczarka” Aleksandra Gierymskiego, za największą stratę uważa się nie odnaleziony do dziś „Portret młodzieńca” Rafaela Santi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: finanse
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj