Forsal logo

Tejchman: Emigranci, potrzebujemy waszych mięśni i mózgów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 marca 2015, 03:15
Inżynier, która sprząta mieszkania. Mechanik, który zbiera jabłka. Fizyk, który robi kebaby. Nauczyciel, który jest śmieciarzem. Pielęgniarka, która zmywa naczynia. Emigranci, których umiejętności są niewykorzystane, których potencjał jest zmarnowany – kiedyś Polacy w Europie Zachodniej – teraz Ukraińcy w Polsce.

Polska głośno protestuje przeciw próbom ograniczania nam dostępu do rynku pracy Wielkiej Brytanii czy Niemiec. Nasze władze z dumą przypominają o tym, ile pieniędzy Polacy wpłacają do brytyjskiego systemu opieki społecznej. Ekonomiści wyliczają, jak dzięki emigrantom konkurencyjne są gospodarki Europy Zachodniej.

W tym czasie świetnie wykształceni emigranci ze Wschodu nie wykorzystują swojego potencjału. Proszę rozejrzeć się dokoła – czy w państwa biurze, w państwa firmie pracuje ktoś, kto używa swojego kijowskiego czy lwowskiego dyplomu? Czy na pewno absolwenci wszystkich polskich uczelni mają większy potencjał, większe umiejętności?

Ostatnie dane pokazują, że liczba imigrantów czasowo i długoterminowo przyjeżdżających do Polski, gwałtownie rośnie. Czas teraz tę ilość zamienić w jakość. Czas dokonać rewizji naszej polityki uznawania dyplomów. Czas na to, żeby rząd do Polski zapraszał mechaników czy techników, których my sami nie potrafimy wykształcić. Czas na to, żeby legalnie pracujący w Polsce obcokrajowcy zaczęli dostawać coraz wyższe pensje, płacili wyższe składki. Niech kolejny rządowy raport o emigrantach mówi o tym, o ile więcej Ukraińcy pracujący w Polsce wpłacają do naszego systemu ubezpieczeń społecznych, niż z niego biorą.

Wykształceni emigranci na polskim rynku pracy to nie ludzie, którzy Polakom odbierają pracę, to nie osoby, które uniemożliwią wzrost pensji. Nie jest tak, że w Polsce brakuje specjalistów, bo za mało zarabiają. To brak specjalistów jest powodem niskich pensji. W gospodarce, w której w pełni wykorzystamy potencjał osób do nas przyjeżdżających, pracy będzie więcej, bo sprawniej ta gospodarka będzie działała. Ukraińcy powinni przyjeżdżać do Polski nie po to, żeby sprzątać nasze mieszkania, ale po to, żeby pomóc nam posprzątać nasz rynek pracy.

>>> Czytaj też: 650 zł miesięcznie. Krym i Donbas zrujnowały gospodarkę Ukrainy

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Marek Tejchman
Marek Tejchman

Absolwent Wydziałów Prawa i Administracji oraz Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW. Studiował na Uniwersytecie Lund. W latach 2014-2025 był zastępcą redaktora naczelnego Dziennika Gazety Prawnej. Prowadzi popołudniowe rozmowy w radiu RMF FM oraz program Gość Wydarzeń w telewizji Polsat i Polsat News. W latach 2007-2015 autor magazynów TVN CNBC i TVN 24 i TVN 24 BIS. Współtworzył Business Poland – pierwszy program o polskiej gospodarce regularnie nadawany przez globalną telewizję. Prowadził i wydawał magazyny 90 minut oraz Fakty Ludzie Pieniądze.  Wcześniej pracował między innymi w Polsacie, w którym był wydawcą, reporterem i prowadzącym Wydarzenia. W latach 2004-2007 pełnił funkcję wydawcy i prowadzącego magazyn EKG w radiu TOK FM, w którym był też zastępcą redaktor naczelnej. Swoją karierę zawodową rozpoczynał w nieistniejącym już Radiu PIN. Autor filmów dokumentalnych. W wolnym czasie zatruwa życie innych anegdotkami bez pointy.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPrezes PKO BP: w Polsce banki są szczególnie blisko klientów »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj