Sierakowska: Wzrost produkcji ropy w OPEC

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
17 kwietnia 2015, 10:01
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA/Media
W czwartek na rynkach towarowych znów dominowały byki. Notowania indeksu CRB wzrosły o 0,96% do poziomu 225,72 pkt. Kupujący pozostawali silni na rynkach surowców energetycznych.

Oprócz nich, wyraźnie podrożały niektóre metale oraz towary rolne, w tym najmocniej cukier i kawa arabica. Osłabiający się dolar wspierał stronę popytową.

Optymizm na rynku ropy

Najwięcej emocji wśród inwestorów budzi obecnie sytuacja na rynku ropy naftowej. Cena amerykańskiej ropy WTI w środę z impetem przebiła w górę opór na poziomie 54 USD za baryłkę i wczoraj kontynuowała zwyżkę. Dzisiaj notowania amerykańskiego surowca również rozpoczęły sesję mocno i póki co ustabilizowały się w okolicach 57-58 USD za baryłkę.

Rajd w górę notowań ropy naftowej po przebiciu poziomu 54 USD za baryłkę ma techniczne uzasadnienie i wywołał on wiele pytań dotyczących możliwości przekształcenia się tego ruchu w długoterminowy trend wzrostowy. Czy taki scenariusz może mieć miejsce?

Oczywiście nie można niczego całkowicie wykluczyć. Optymiści obecnie przeważają na rynku ropy i istnieje potencjał wzrostu cen o kolejnych kilka dolarów. Jednak utrzymanie się zwyżek na dłużej jest już wątpliwe – a przyczyną są tu rynkowe fundamenty.

Duża produkcja ropy w OPEC

Wczoraj pojawił się comiesięczny raport OPEC, w którym organizacja ta potwierdziła wcześniejsze informacje o dużej marcowej produkcji ropy w kartelu. Kraje należące do niego produkowały bowiem w marcu 30,79 mln baryłek ropy dziennie – to wzrost aż o 810 tys. baryłek dziennie w stosunku do lutego. W tym samym czasie wzrost popytu na ropę z OPEC był dziesięciokrotnie mniejszy.

Liczby podane przez OPEC są interpretowane na rynku na wiele sposobów. Przede wszystkim, mogą one świadczyć o tym, że wiele krajów należących do kartelu walczy o utrzymanie swojego udziału w rynku za wszelką cenę – nawet kosztem powrotu do spadków cen ropy. Teraz, gdy zniesienie sankcji na Iran jest bardziej prawdopodobne, spora część z tych krajów ma powody, by obawiać się konkurencji ze strony Iranu, który przecież ma ogromne zasoby ropy.

Jeśli OPEC będzie nadal pompować tak duże ilości ropy naftowej, to w całym 2015 roku nadwyżka tego surowca może wynieść 1,52 mln baryłek dziennie – a w I połowie tego roku aż 2,78 mln baryłek dziennie. To znacznie większa liczba niż oczekiwano jeszcze miesiąc temu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj