Ekspert: Manewry NATO i wizyta sekretarza Sojuszu to sygnał polityczny

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
18 czerwca 2015, 16:07
Wizyta sekretarza generalnego i głównego dowódcy NATO w Europie w trakcie manewrów jest uzasadniona, ale to też sygnał - uważa Marcin Terlikowski z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

W Polsce odbywają się właśnie pierwsze ćwiczenia natowskiej "szpicy", powołanej w reakcji na zeszłoroczną destabilizację sytuacji na Ukrainie.

W przypadku tak ważnych ćwiczeń obecność sekretarza generalnego Sojuszu i naczelnego dowódcy sił NATO w Europie jest uzasadniona. To także sygnał polityczny, że instytucja wojskowa widzi zagrożenia i się do nich dostosowuje - dodaje Terlikowski.

Wizyta szefa Sojuszu odbywa się w trakcie publicznej debaty o rozlokowaniu jednostek wojskowych i uzbrojenia na wschodniej flance NATO. Ta decyzja już raczej zapadła, za wcześnie jednak na deklaracje - uważa Terlikowski.

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg spotka się dzisiaj z prezydentem Bronisławem Komorowskim, a także z prezydentem elektem Andrzejem Dudą. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: wojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj