Chińczycy dają 23 mld. dolarów za Micron Technology. Amerykanie kręcą nosem

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
16 lipca 2015, 05:43
Chiński państwowy koncern Tsinghua Unigroup chce za 23 mld dol. przejąć amerykańskiego producenta półprzewodników – firmę Micron Technology. Jednak amerykańscy regulatorzy raczej nie przyklasną temu pomysłowi.

Jeśli transakcja doszłaby do skutku, byłaby to najdroższa inwestycja Chińczyków na amerykańskiej ziemi. „The Wall Street Journal” poinformował, że koncern Tsinghua Unigroup działający w branży technologicznej złożyła ofertę kupna amerykańskiego producenta układów pamięci do urządzeń elektronicznych – Micron Technology. Chińczycy oferują 23 mld dol., 20 proc. więcej, niż jego giełdowa wycena. To dla chińskiego koncernu dobry moment, bo wartość akcji Micronu od początku roku spadła o połowę. W środę pojedyncza akcja kosztowała ok. 19,5 dol. Amerykanie radzą sobie gorzej, bo uderza w nich m. in. spadający popyt na rynku komputerów.

Regulator będzie robił problemy

Micron podaje tylko, że żadnej oficjalnej oferty nie otrzymał i nie udziela dalszych komentarzy. Prezes Tsinghua Zhao Weiguo w rozmowie z „Bloombergiem” powiedział, że „jest bardzo zainteresowany współpracą”.

Jednak Chińczyków czeka ciężka przeprawa z amerykańskimi regulatorami ,a w szczególności z Komisją Zagranicznych Inwestycji w Stanach Zjednoczonych (CFIUS). Zasiadają w niej przedstawiciele amerykańskich departamentów m. in. obrony, stanu, handlu, którzy badają czy zagraniczne inwestycje nie godzą w interes czy bezpieczeństwo USA.

Według amerykańskich analityków jest mało prawdopodobne, by CFIUS pozwolił na transakcję. – CFIUS zawsze jest podejrzliwy wobec firm kontrolowanych przez państwo – mówi cytowany przez CNBC James Lewis, ekspert ds. bezpieczeństwa z Center for Strategic and International Studies. Ponadto Amerykanie raczej nieprzychylnie patrzą na transfer rodzimej technologii do państw trzecich, a Micron jest ostatnim amerykańskim producentem w swoim segmencie. Wreszcie poruszane są kwestie bezpieczeństwa wewnętrznego.

Kupić by konkurować

Po co Chińczykom amerykański producent? Chcą być silnym graczem na rynku elektronicznych półprzewodników, którym trzęsą Koreańczycy –Samsung i SK Hyinx. Skoro nie są w stanie konkurować, chcą iść na skróty i przejąć gotowy „fundament”.

Jak mówi Radosław Pyffel, szef Centrum Studiów Polska – Azja, taki krok wpisuje się w ogólną politykę gospodarczą Chin. – Skończył się model rozwojowy oparty na byciu „fabryką świata” i eksporcie – mówi Radosław Pyffel.

Chińczycy realizują teraz nowy plan rozpisany na dziesięciolecie. - Chiny stały się gospodarką średniego dochodu. By nadal się rozwijać, stawiają na własne innowacje, w tym technologie i naukę – tłumaczy Radosław Pyffel.

Firma analityczna IDC przewiduje, że tegoroczne wydatki na rozwój sektora technologicznego wyniosą 465 mld dol.

- Chińczycy nie mają w zwyczaju inwestować od zera. Nadwyżkę kapitału, jaką zgromadzili w poprzednich latach przeznaczają na kupno innych marek i technologii – mówi Radosław Pyffel. Ta sama Tsinghua Unigroup kupiła w maju za 2,3 mld dol. chiński oddział Hewlett-Packard działający w segmencie serwerów.

Jednak najbardziej jaskrawym przykładem jest Lenovo. Chińczycy w 2005 r. za 1,75 mld dol. kupili od amerykańskiego IBM dział komputerów osobistych. Dziś są największym producentem tych urządzeń na świecie, i jednym z nielicznych, których sprzedaż rośnie. W zeszłym roku Lenovo zapłacił Google’owi 3 mld dol. za Motorolę. Choć i bez niej produkuje telefony, nie potrafił się przebić w konkurencji z Apple czy Samsungiem w skali globalnej. Motorola, wraz z patentami i technologiami ma mu w tym pomóc. Chińczyków nie zraża, że Motorola będzie przynosiła zyski dopiero za kilka kwartałów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj