Prezes Toshiby musi odejść. Firma przyznała, że "podkręcała" wyniki

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
21 lipca 2015, 10:37
W poniedziałek, niezależny audytor zatrudniony przez Toshibę oznajmił, że firma zawyżyła swój zysk operacyjny o 151,8 mld jenów (równowartość 1,22 mld dolarów), co oznaczało trzykrotność rzeczywistego zysku.

Firma przeprosiła w oświadczeniu za nieprawidłowości w księgowaniu wyników i oznajmiła rezygnację Tanaki i wiceprezesa Norio Sasaki.

Miejsce Tanaki zajmie jeden z prezesów firmy Masashi Muromachi.

Firma będzie musiała teraz opublikować prawdziwe wyniki za okres pomiędzy kwietniem 2008 roku a marcem 2014 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: afera
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj