Czy Sebastian Kulczyk utrzyma dziedzictwo ojca?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 lipca 2015, 07:41
Rodzinna sukcesja była dobrze przygotowana. Od 2013 roku było wiadomo, że następcą Jana Kulczyka w grupie inwestycyjnej Kulczyk Investments będzie jego syn, Sebastian.

Pakiet akcji w SABMillerze, największym browarze na świecie, to jedyne aktywo, które nie będzie wymagało pracy od Sebastiana Kulczyka. W pozostałych spółkach, które zostawił mu jego ojciec, będzie miał co robić - pisze "Puls Biznesu".

Jak czytamy w dzienniku, rodzinna sukcesja była dobrze przygotowana. Od 2013 roku było wiadomo, że następcą Jana Kulczyka w grupie inwestycyjnej Kulczyk Investments będzie jego syn, Sebastian. Półtora roku temu został on prezesem spółki, podczas gdy jego ojciec objął ster w radzie nadzorczej.

"Puls Biznesu" pisze, że teraz przed Sebastianem Kulczykiem wiele wyzwań. Jednym z niech jest zadbanie o zagraniczną ekspansję Ciechu, producenta sody kalcynowanej, którego wartość jest wyceniana przez giełdę na 3,7 miliarda złotych.

Większe wejście na zagraniczne rynki miał wspierać swoimi kontaktami jego ojciec. Dziennik zastanawia się, czy Sebastian Kulczyk będzie w stanie to robić równie skutecznie. Poza tym, dochodzą do tego jeszcze kontrowersje dotyczące prywatyzacji Ciechu, bo rozmowy w tej sprawie zostały nagrane przez kelnerów w restauracji "Sowa i Przyjaciele".

>>> Czytaj też: Cesarz odszedł, imperium żyje. Jak Jan Kulczyk budował swoje wpływy?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj