Strajk w londyńskim metrze. Stolica Wielkiej Brytanii sparaliżowana

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
6 sierpnia 2015, 07:41
Londyn przeżył dziś drugi dzień strajku personelu kolei podziemnej. Przez 24 godziny strajkowali maszyniści, bileterzy, obsługa techniczna, ochroniarze i kontrola ruchu. Akcja zakończyła się już po wieczornej godzinie szczytu.

Nie pomogło 250 dodatkowych autobusów na ulicach brytyjskiej stolicy. Według danych GPS-u Tom Tom, dziś w Londynie było 750 kilometrów ulicznych korków. "To koszmar..." - narzekała przez łzy jedna z podróżnych. Inny, wędrujący piechotą do domu, przyjął strajk stoicko: "Trochę to przeszkadza. Ale jest, jak jest, życie toczy się dalej."

Powodem strajku był plan 24-godzinnej pracy metra w weekendy na 5 najbardziej ruchliwych liniach. Związki zawodowe odrzuciły proponowaną podwyżkę płac i premii. Jak mówił jeden ze strajkujących: "To nie jest spór o pieniądze, tylko o sprawiedliwość i o czas wolny."

Związkowcy żądali skrócenia 36-godzinnego tygodnia pracy do 32 godzin i wydłużenia rocznego urlopu z 43 do 52 dni. Wielu podróżnych przewidywało dziś, że ten strajk posłuży rządzącym konserwatystom jako argument za ograniczeniem swobód związkowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: transport
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj