Poroszenko: To Rosja odpowiada za zamieszki przed parlamentem w Kijowie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
3 września 2015, 08:14
Punkt zapalny: Europa, Ukraina
Punkt zapalny: Europa, Ukraina/Forsal.pl
Zdaniem Petra Poroszenki, to Rosja odpowiada za zamieszki przed ukraińskim parlamentem. W poniedziałek protestowali tam niezadowoleni ze zmian w konstytucji.

Jeden z protestujących rzucił granat. Zginęło trzech ochraniających budynek żołnierzy Gwardii Narodowej. Prezydent Ukrainy wskazuje na Kreml jako winnego tragedii: Petro Poroszenko w wywiadzie udzielonym jednej ze stacji telewizyjnych powiedział, że odpowiedzialność za zamieszki i ofiary spoczywa na Rosji.

Jak podkreślił, Kreml prowadzi na Ukrainie kampanię destabilizacji, czego wynikiem były poniedziałkowe starcia przed parlamentem. Zdaniem prezydenta Poroszenki, Rosja, wykorzystując skrajnie prawicowe ukraińskie partie i organizacje, chce zdestabilizować sytuację wewnętrznej w kraju. Jak dodał, takie działania są elementem wojny hybrydowej, którą Rosja prowadzi przeciwko Ukrainie.

Prezydent Poroszenko zaznaczył, że działania Moskwy są ostatnio kompletnie nieprzewidywalne i stanowią zagrożenie nie tylko dla Ukrainy, ale i dla globalnego bezpieczeństwa.

Tuż po poniedziałkowych zamieszkach niektórzy przedstawiciele ukraińskiego rządu wskazywali na nacjonalistyczną partię Swoboda jako politycznie odpowiedzialną za zajścia pod parlamentem.

>>> Czytaj też: Rosja zaatakuje Norwegię? Norweski serial rozpętał dyskusję, Moskwa interweniuje

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Ukraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj