Beverly Hills na Krymie? Samozwańcze władze chcą mieć dzielnicę bogatych

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 września 2015, 12:57
Beverly Hills
Beverly Hills/Wikimedia Commons
Samozwańcze władze Krymu chcą utworzyć na półwyspie "dzielnicę bogatych". Jak informuje dziennik "Izwiestia", separatystom marzy się własne Beverly Hills.

Premier anektowanego Krymu Siergiej Aksjonow zwrócił się z apelem do przedstawicieli światowego show-biznesu, aby osiedlali się na półwyspie. Wśród tych którzy mogliby zamieszkać na anektowanym przez Rosję terytorium szef krymskiego rządu wskazał: amerykańskiego boksera Roya Jonesa-Juniora, jego rodaka z grupy rockowej Freda Dursta i francuskiego aktora Samy'ego Naceri.

Mieszkańcy Krymu twierdzą, że częstym gościem na półwyspie jest Gerard Depardieu, pokazują nawet winnice, które mają należeć do gwiazdy światowego kina. W ubiegłym roku, zaraz po aneksji na Krym przyjechał aktor Steven Seagal, a w ostatni weekend prezydent Władimir Putin osobiście pokazywał krymskie zabytki i kurorty byłemu premierowi Włoch Slivio Berlusconiemu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj