Jeffrey Myers: bankierzy z Frankfurtu proszą o modlitwę

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 października 2008, 19:20
Były bankier Jeffrey Myers, a obecnie wikariusz z Frankfurtu, zaproponował bankierom modlitwę w związku z ich kłopotami wynikającymi ze światowego kryzysu finansowego. Teraz oznajmia , że w trudnych czasach został zalany prośbami o wstawiennictwo.

Pochodzący z USA Jeffrey Myers przyznaje, że w wyniku światowego kryzysu finansowego zaskakująco wielu bankierów, maklerów giełdowych i inwestorów zaczęło odwiedzać jego kościół, położony w finansowej dzielnicy Frankfurtu.

Myers zaczął zachęcać ich, by zapisywali swoje zmartwienia na kartkach i wrzucali je do "skrzynki na troski". Czyta potem wszystkie prośby i modli się za osoby, które je napisały.

Wikariusz widział wielu bankierów przychodzących do kościoła w czasie przerwy na lunch, żeby się pomodlić i zastanowić. "To był mój pomysł, ale zawsze uważałem, że wszystkie dobre pomysły pochodzą z góry" - mówi.

"Skrzynka na troski" spotkała się z dużym zainteresowaniem. Od końca ubiegłego tygodnia ponad 50 osób wrzuciło do niej swoje prośby.

AL, PAP/Reuters

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: banki
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj