Izrael odrzuca palestyński apel o wprowadzenie sił międzynarodowych w Jerozolimie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 października 2015, 20:05
Panorama Jerozolimy, fot. Yuriy Chertok
Panorama Jerozolimy, fot. Yuriy Chertok/ShutterStock
Izrael odrzuca palestyński apel o wprowadzenie na Wzgórze Świątynne w Jerozolimie sił międzynarodowych. Błękitne hełmy miałyby chronić okolice meczetu Al-Aksa.

Napięcie w Jerozolimie i na pozostałych terenach izraelsko-palestyńskich rośnie od połowy września, kiedy to doszło do starć między Palestyńczykami a izraelską policją przed świętym dla muzułmanów meczetem. Od tego czasu mnożą się incydenty z udziałem nożowników, a ze Strefy Gazy już kilkakrotnie w kierunku Izraela leciały rakiety.

Izraelski dyplomata David Roet w trakcie dzisiejszego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ, poświęconego narastającemu konfliktowi, zapowiedział że jego kraj nie zgodzi się na jakąkolwiek obecność międzynarodowych sił w Jerozolimie. "Taka obecność byłaby złamaniem status quo." - podkreślił. O wprowadzenie sił międzynarodowych apelował Riyad Mansour, przedstawiciel Palestyńczyków w ONZ.

Poziom przemocy i niemal codzienne ataki nożowników sprawiły, że zaczęto mówić o możliwości wybuchu trzeciej intifady, czyli palestyńskiego powstania. Tak obecne wydarzenia nazwał już przywódca libańskiego Hezbollahu Hasan Nasr Allah.

>>> Czytaj też: W kasie firmy zabrakło 100 mln euro. Kolejny skandal z udziałem byłego szefa MFW

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: wojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj