"Żelazne płuca" Polaków. Władze ogłoszą alarm smogowy dopiero, gdy norma jest przekroczona o 600 proc.

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 listopada 2015, 20:10
smog, zanieczyszczenie powietrza, ochrona środowiska
smog, zanieczyszczenie powietrza, ochrona środowiska/ShutterStock
Antysmogowi aktywiści krytykują rozporządzenie ministra środowiska w sprawie dopuszczalnych progów zanieczyszczenia powietrza. Polskie władze mogą ogłosić alarm smogowy dopiero, kiedy normy są przekroczone o 600 procent.

Dla porównania, we Francji wystarczy 150 procent, a na Węgrzech, w Czechach i Szwajcarii 200 procent.

Przedstawiciele Alarmu Smogowego opracowali raport „Żelazne płuca Polaków”. Wyliczyli w nim, że gdyby przyjęto takie normy zanieczyszczenia powietrza jak we Francji, władze Krakowa musiałby ogłosić alarm smogowy przez 100 dni w roku.

"Czym różnią się płuca Polaków, od płuc Francuzów, czy Czechów? Wydaje się, że niczym, a według polskich władz jednak się różnią, jeżeli popatrzymy na normy informowania i alarmowania mieszkańców o zanieczyszczeniach powietrza" - mówi Anna Dworakowska z Krakowskiego Alarmu Smogowego.

Aktywiści rozpoczęli zbieranie podpisów pod wnioskiem o zmianę rozporządzenia. Normy zostały podniesione w 2012 roku przez ministra środowiska Marcina Korolca w rządzie PO - PSL.

>>> Czytaj też: Wybijamy się na tle Europy. Eurostat podał dane o PKB w krajach UE

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: smogekologia
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj