Atak terrorystyczny w Paryżu nie musiał mieć związku z działaniami Francji w Syrii

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 listopada 2015, 10:18
Bliski Wschód
Bliski Wschód/ShutterStock
Ataki terrorystyczne w Paryżu nie musiały być odwetem za działania Francji w Syrii. Tym bardziej, że kraj ten nie odgrywa głównej roli w koalicji przeciwko tak zwanemu Państwu Islamskiemu - powiedziała w Polskim Radiu 24 arabistka Katarzyna Górak-Sosnowska ze Szkoły Głównej Handlowej.

Według relacji świadków, terroryści mieli krzyczeć, że zamachy są zemstą za zaangażowanie się Francji w syryjski konflikt. Doktor Górak-Sosnowska przekonywała, że ten związek przyczynowo-skutkowy wcale nie jest oczywisty, bo Francja nie odgrywa w Syrii zasadniczej roli. Terroryści mogli wybrać ten kraj na przykład ze względu na warunki, które umożliwiały przeprowadzenie ataków. Poza tym - mówiła ekspert - Paryż jest atrakcyjnym celem. Doktor Górak-Sosnowska wskazywała, że zaatakowanie dużej europejskiej stolicy daje terrorystom rozgłos, a przy tym pomaga im w wywoływaniu strachu wśród społeczeństwa, co jest przecież ich zasadniczym celem.

W zamachach w Paryżu zginęło co najmniej 120 osób, a ponad 200 zostało rannych. Prezydent Francois Hollande wprowadził stan wyjątkowy na terenie całego kraju. >>> Czytaj więcej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj