Niemcy boją się zamachów. Kraj wzmacnia środki bezpieczeństwa

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 listopada 2015, 13:48
Widok na Berlin
Widok na Berlin/ShutterStock
Po zamachach w Paryżu Niemcy zwiększają środki bezpieczeństwa. Na ulicach ma być więcej policjantów, mają też być lepiej uzbrojeni.

Minister spraw wewnętrznych zarządził, aby na największych dworcach kolejowych i lotniskach policjanci nosili kamizelki kuloodporne, a ich broń była widoczna. Media podają, że niemieckie służby specjalne zwiększyły aktywność w środowisku radykalnych muzułmanów, ale także w kręgach skrajnej prawicy. Służby obawiają się ataków odwetowych na muzułmanów. Minionej nocy spłonął kolejny budynek w którym mieli zamieszkać uchodźcy.

Dziennik "Sueddeutsche Zeitung" przekonuje tymczasem, że przyczyn zamachów w Paryżu nie można doszukiwać się w napływie uchodźców do Europy. Redaktor naczelny gazety pisze, że kto wyciąga takie wnioski nie rozumie problemu i igra z ogniem. 

>>> Czytaj też: Szef Komisji Europejskiej odpowiada Polsce: Nie ma potrzeby zmiany podejścia do uchodźców

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj