Rosja oficjalnie potwierdza: To był zamach. W Airbusie A321 wybuchła bomba

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 listopada 2015, 09:27
Półwysep Synaj
Półwysep Synaj/ShutterStock
Na pokładzie rosyjskiego samolotu, który rozbił się na Synaju, wybuchła bomba. Potwierdziła to rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa.

Rosyjska federalna Służba Bezpieczeństwa potwierdziła tym samym wcześniejsze nieoficjalne doniesienia zachodnich mediów i polityków.

Aleksander Bortnikow, szef federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji poinformował, że na pokładzie samolotu A-321 doszło do eksplozji materiału wybuchowego o sile do jednego kilograma trotylu. W rezultacie doszło do rozerwania poszycia maszyny w powietrzu. Bortnikow dodał, że to był akt terrorystyczny.

Prezydent Władimir Putin zapowiedział, że terroryści, którzy podłożyli bombę zostaną znalezieni i ukarani niezależnie od tego w jakim miejscu ziemi się znajdują.

Samolot lecący z Szarm el-Szejk w Egipcie do rosyjskiego Petersburga rozbił się 31 października na półwyspie Synaj w 24 minucie lotu. Zginęły wszystkie 224 osoby znajdujące się na pokładzie. Zaraz po tym zdarzeniu Rosjanie postanowili wywieźć z Egiptu wszystkich turystów. Rosjanie wracają do kraju samolotami pasażerskimi tylko z bagażem podręcznym. Natomiast ich walizki i torby są przewożone samolotami transportowymi.

>>> Czytaj też: Koniec wolnej Europy. Stary Kontynent musi się zmienić albo przestanie istnieć

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj