Często pułkownicy mają wyższe świadczenia niż najważniejsi generałowie w armii, którzy nierzadko służyli wiele lat dłużej i zdobywali doświadczenie np. na misjach - pisze "Fakt".
wynosi 19 749 zł. Pobiera ją pułkownik, który został emerytem w kwietniu ubiegłego roku. Wcześniej nadzorował śledztwo smoleńskie po tym, jak z prokuratury odszedł w atmosferze skandalu generał Krzysztof Parulski.
Drugi to też pułkownik, który zasłynął tym, że akta dotyczące współpracy z wywiadem wojskowym dał do wglądu oskarżonemu o szpiegostwo Józefowi Oleksemu.
Numer trzeci na liście to także pułkownik. Ostatnio był wizytatorem w Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Jako jeden z dwóch z tej listy został usunięty ze służby, a nie odszedł z niej dobrowolnie.
>>> Polecamy: Podwyżki dla wojska w 2016 r. Zobacz, ile zarabiają polscy żołnierze
Dopiero czwarty na liście "Faktu" to pierwszy Jest jednym z najmłodszych emerytowanych oficerów wojskowych. Ma 55 lat i 18241 zł świadczenia.
Kolejni na tej liście to teżDopiero 13 jest gen. Mieczysław Bieniek, który odszedł ze służby po 45 latach mając za sobą m.in. dowództwo wielonarodowej dywizji w Iraku. Kilka miejsc dalej jest gen. Mieczysław Cieniuch, były szef Sztabu Generalnego WP. Służył w armii 43 lata. Znani generałowie Waldemar Skrzypczak i Czesław Piątas zamykają trzecią dziesiątkę tej listy.
Więcej na ten temat na Fakt24.pl
