Nowy podatek od obrotów w handlu początkowo miał dotyczyć tylko tradycyjnych sklepów. Okazuje się jednak, że sklepy internetowe nie uciekną przed daniną.

Jak wynika z informacji „Rzeczpospolitej”, podatek obrotowy będą też płacić e-sklepy. Propozycja ta spotkała się z aprobatą większości branżowych organizacji handlowych. Dzięki temu jest szansa, że mniejsze sieci zapłacą niższą stawkę niż 2 proc. rocznie – czytamy w gazecie.

Przedstawiciele branży e-commerce są oburzeni nowym pomysłem. Ich zdaniem, takie rozwiązanie zmusi polskich sprzedawców internetowych do podnoszenia cen, a to wpłynie na obniżenie ich konkurencyjności względem zagranicznych podmiotów. Podkreślają też, że nowy podatek zwiększy liczbę upadłości wśród e-sklepów. Już teraz większość nowych sklepów internetowych bankrutuje w ciągu 2 lat.

Według pierwotnych założeń głównym kryterium nowego podatku od hipermarketów miała być wielkość powierzchni sprzedaży. Po konsultacjach w Kancelarii Premiera zmieniono jednak tą koncepcję. Zgodnie z najnowszymi propozycjami, podatek ma zależeć od obrotu sklepu. Będzie kilka stawek i zwolnienia dla najmniejszych podmiotów. Więcej o zmianach w projekcie przeczytasz tutaj.