Trwa wojna o specjalistów. Którym krajom najbardziej grozi „drenaż umysłów”?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 stycznia 2016, 06:22
Na świecie wiele osób nie może znaleźć stałego zatrudnienia. Paradoksem jest więc, że problemem wielu rynków pracy jest nadmiar wakatów.

W 2015 roku w USA było 5,4 mln nieobsadzonych miejsc pracy. Również inne kraje wysoko rozwinięte, takie jak Kanada i Niemcy zmagają się z tym problemem - pisze Quartz.com.

Wysokie wskaźniki wakatów mogą być oznaką zdrowej gospodarki - jeżeli kraj rozwija się, to liczba nowo pojawiających się ofert pracy może być większa niż zapotrzebowanie na nią. Jednak analiza przeprowadzona przez portal specjalizujący się w zakresie pośrednictwa pracy indeed.com wskazuje na . Raport portalu przypisuje to niedopasowanie kilku czynnikom; niskim kwalifikacjom pracowników, nadmiarowi i niedoborowi niektórych stanowisk oraz niskiej podaży talentów, szczególnie w niektórych branżach (technologicznych).

Zaistniałe niedobory kadry pracowniczej zmuszają firmy do sprowadzania specjalistów z zagranicy. To prowadzi z kolei do problemów państw, które cierpią z powodu dużego odpływu pracowników, przewyższającego ich napływ.

- Na całym rynku pracy występuje sytuacja, w której wiele firm stara się zatrudnić tego samego pracownika. Tego typu klastrowa rekrutacja prowadzi do , czyli niedoboru w danym kraju talentów, które mogłyby przyczynić się do jego rozwoju i wzrostu dobrobytu - mówi Tara Sinclair, główny ekonomista Indeed.com.

Nie wszystkie kraje są jednakże w takim samy stopniu zagrożone „drenażem”. Portal Indeed.com wyliczył jego prawdopodobieństwo („net interest score”) dla każdego z 55 państw w których działa. Sprawdził w ten sposób, w których państwach napływ specjalistów z innych krajów jest wyższy, niż ich odpływ zagranicę. Okazuje się, że problem odpływu talentów dotyczy w najmniejszym stopniu . Tuż za nią, wśród bezpiecznych krajów, znalazły się m. in. Zjednoczone Emiraty Arabskie, Brazylia, Szwajcaria, Stany Zjednoczone oraz Japonia.

Najbardziej narażonym na „drenaż umysłów” krajem jest . Niewiele lepsza sytuacja występuje w Grecji, Wenezueli, Izraelu oraz azjatyckich państwach (Chiny, Tajlandia, Malezja).

Migracja nie jest jedynym czynnikiem mającym wpływ na globalne przepływy siły roboczej. Duże znaczenie w tym zakresie ma także nierówność płac, edukacja, problem umów „śmieciowych” oraz ekonomia „na żądanie”. Dla chcących szybko się rozwijać państw zatrzymanie najlepiej wykwalifikowanych pracowników powinno być głównym priorytetem.

>>> Czytaj też: Aby praca stała się przyjemnością. Jak znaleźć wymarzoną posadę?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj