Mer miasteczka Łoździeje apeluje: Litwini, nie róbcie zakupów w Polsce

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
3 lutego 2016, 12:30
Morze Bałtyckie
Państwa regionu Morza Bałtyckiego - mapa/ShutterStock
Mer miasteczka Łoździeje apeluje do mieszkańców, aby nie zaopatrywali się w Polsce, a swoim podwładnym wręcz tego zabrania. Ostrzega, że urzędnicy, którzy udadzą się do Polski na zakupy, nie otrzymają dodatków do wynagrodzeń.

- mer miasteczka Łoździeje sąsiadującego z Polską, nie chce, by mieszkańcy robili zakupy w naszym kraju, tylko na miejscu. Ci nie kryją oburzenia.

Włodarz miasta, zachęcając do pozostawiania pieniędzy w miejscowych sklepach, chce wpłynąć na rozwój gospodarczy miasta.

Tłumaczy, że "robiąc zakupy w Polsce, zasilają budżet sąsiedniego kraju i myślą jedynie o swojej kieszeni".

W tym roku z powodu spadku kursu złotego, odwiedzających polskie sklepy i bazary znacznie się zwiększyła. Dla mieszkańców z głębi Litwy są organizowane regularne wyjazdy autokarowe na zakupy do Polski. Litwini już się przekonali, że ceny w Polsce czasami są niższe nawet dwukrotnie.

"Za 45 euro mogę wypełnić cały bagażnik, a co za te pieniądze mogę kupić na Litwie? ” - pyta z oburzeniem jedna z Litwinek, który bardzo często kupuje w Polsce. Przykładowo cena jogurtu w Polsce to złoty dziesięć groszy, a na Litwie prawie euro, czyli ponad 4 złote.

Czytaj więcej: Polska nadal rajem zakupów dla Litwinów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: handellitwa
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj