Dolcan, jeden z najważniejszych warszawskich deweloperów, stanął na krawędzi bankructwa. Spowodowane jest to upadkiem SK Banku, który pomagał w finansowaniu inwestycji tej firmy.

SK Bank był instytucją działającą jak typowa piramida finansowa - pisze "Puls Biznesu". Aż połowa wszystkich kredytów największego banku spółdzielczego w kraju wypłynęła do grupy firm nieformalnie związanych z Dolcanem. Zadłużenie tych podmiotów to ok. 1,4 mld zł.

Problemy Dolcanu oznaczają też poważne bóle głowy klientów dewelopera. Ma on problemy z finansowaniem aktualnie realizowanych inwestycji. Właściciel i szef rady nadzorczej firmy Sławomir Doliński przyznaje, że "sytuacja nie wygląda zbyt dobrze". Winę zrzuca na opieszałość i brak współpracy ze strony zarządu komisarycznego banku, który zawiadywał nim od sierpnia do grudnia 2015 roku. Dolcan rozmawia z obecnym zarządcą SK Banku wyznaczonym przez sąd upadłościowy.

Nawet osoby, które wpłaciły pieniądze na mieszkanie nie miały możliwości uzyskania bezobciążeniowego tytułu własności lokali. Zarząd komisaryczny nie chciał też uwalniać czy pozwalać na wydzielanie poszczególnych hipotek. To uniemożliwiło deweloperowi dalszą sprzedaż.

Zdaniem "Pulsu Biznesu" sytuacja Dolcanu wydaje się być nie do uratowania. Deweloper potrzebuje na dokończenie inwestycji 70 mln zł. Ze sprzedaży mieszkań mógłby uzyskać ponad 400 mln zł. Czy to się jednak uda?

>>> Czytaj też: