Obowiązkowe kwoty uchodźców na Węgrzech? Zadecyduje referendum

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 maja 2016, 12:05
Parlament węgierski zatwierdził we wtorek zainicjowane przez rząd referendum w sprawie obowiązkowych kwot przyjmowania migrantów. Koalicję rządzącą wsparł w tej sprawie skrajnie prawicowy Jobbik.

Decyzję podjęto 136 głosami „za” posłów koalicji Fidesz-Chrześcijańsko-Demokratyczna Partia Ludowa oraz Jobbiku. Posłowie Węgierskiej Partii Socjalistycznej i partii Polityka Może Być Inna nie wzięli udziału w głosowaniu, zaś pięciu posłów niezależnych sprzeciwiło się rozpisaniu referendum.

Pytanie w referendum będzie brzmiało: „Czy chce pan/i, by Unia Europejska mogła zarządzać również bez zgody parlamentu obowiązkowe osiedlanie na Węgrzech osób innych niż obywatele węgierscy?”.

Zgodnie z można przeznaczyć najwyżej 4,9 mld ft (69 mln zł).

Rząd argumentował potrzebę rozpisania referendum tym, że nie można Węgrom odbierać prawa do podjęcia takiej decyzji.

Konkretny termin referendum nie jest jeszcze znany. Kancelaria premiera podała na początku maja, że odbędzie się ono we wrześniu lub na początku października.

Portal Index zwrócił we wtorek uwagę, że wynik referendum nie będzie miał wpływu na relokację 120 tysięcy uchodźców, przegłosowaną we wrześniu przez ministrów spraw wewnętrznych państw UE. Na Węgry miałyby trafić 1294 osoby z tej liczby.

Minister sprawiedliwości Węgier Laszlo Trocsanyi powiedział w lutym – w odpowiedzi na pytanie, czy referendum unieważni decyzję ministrów spraw wewnętrznych - że są to dwie osobne kwestie, gdyż jedna dotyczy przeszłości, a druga przyszłości.

Węgry są jednym z najbardziej zdecydowanych przeciwników obecnej polityki UE w sprawie uchodźców. Do niedawna przez ich terytorium przebiegała tzw. bałkańska trasa uchodźców z Grecji do Niemiec lub dalej na północ, ale po ukończeniu budowy ogrodzeń na granicy Węgier z Serbią i Chorwacją we wrześniu i październiku 2015 roku główna fala migracji przesunęła się na sąsiednie terytoria Chorwacji i Słowenii.

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska (PAP)

>>> Niemcy w kwestii uchodźców prowadzą najbardziej nieuczciwą politykę, jaką można sobie wyobrazić - mówi PAP amerykański analityk George Friedman.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj