Friedman: Polityka Niemiec ws. uchodźców jest skrajnie nieuczciwa

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 maja 2016, 09:47
Na zdjęciu z 17 października 2015: migranci i uchodźcy opuszczający port w Pireusie, Grecji. Zdjęcie z fotoreportażu Dawida Zielińskiego ("Kontakt"), dokumentującego pierwsze dni uchodźców i migrantów przybyłych do Europy, zostało wybrane Zdjęciem Roku XII Ogólnopolskiego Konkursu Fotografii Prasowej Grand Press Photo 2016 miesięcznika "Press". Uroczystość ogłoszenia wyników i wręczenia nagród odbyła się 05.05.2016. w warszawskim kinie Kultura. (mr) PAP/Grand Press Photo/Dawid Zieliński "Kontakt"
Na zdjęciu z 17 października 2015: migranci i uchodźcy opuszczający port w Pireusie, Grecji. Zdjęcie z fotoreportażu Dawida Zielińskiego ("Kontakt"), dokumentującego pierwsze dni uchodźców i migrantów przybyłych do Europy, zostało wybrane Zdjęciem Roku XII Ogólnopolskiego Konkursu Fotografii Prasowej Grand Press Photo 2016 miesięcznika "Press". Uroczystość ogłoszenia wyników i wręczenia nagród odbyła się 05.05.2016. w warszawskim kinie Kultura. (mr) PAP/Grand Press Photo/Dawid Zieliński "Kontakt" /PAP
Niemcy w kwestii uchodźców prowadzą najbardziej nieuczciwą politykę, jaką można sobie wyobrazić - mówi PAP amerykański analityk George Friedman. Podkreśla, że Polska w obliczu kryzysu uchodźczego nie powinna podejmować zobowiązań ponad jej siły i przyjmować polityki "narzuconej przez Niemcy".

"Polityka Niemiec jest bardzo interesująca: deklarują, że przyjmą każdego, który przekroczy niemiecką granicę, ale jednocześnie, jeśli inne kraje zatrzymają napływ, Niemcy nie będą musiały przyjąć nikogo. Moim zdaniem to najbardziej nieuczciwa polityka, jaką można sobie wyobrazić. Z jednej strony Niemcy sprawiają wrażenie kraju liberalnego, a z drugiej - przesuwają ciężar (radzenia sobie z kryzysem uchodźczym - PAP) na państwa, których na to nie stać" - mówi PAP ekspert ds. międzynarodowych George Friedman, założyciel Geopolitical Futures, a wcześniej think-tanku .

"Nie uważam, że byłoby rozsądne, aby Polska nie miała swojej polityki wobec uchodźców. Nie może to być jednak polityka narzucona przez Niemcy. Moim zdaniem w interesie Polski jest, aby podejmowane przez nią zobowiązania były proporcjonalne do jej możliwości. To nie może być polityka otwartych drzwi" - dodaje rozmówca PAP.

>>> Polecamy: Oto jedyny kraj w Europie, który chce przyjmować więcej uchodźców

Friedman podkreśla, że Niemcy w kwestii napływu migrantów "złożyły propozycję, że przyjmą do siebie każdego, kto tam dotrze, a potem przerzucają odpowiedzialność na wszystkich innych, aby upewnić się, że nikt do Niemiec nie dotrze".

"Polska powiedziała natomiast, że nawet jeśli migranci tam dotrą, to sobie z tym nie poradzi. Moim zdaniem Niemcy celowo zaproponowały coś, co nie zbulwersuje niemieckich obywateli, a wręcz spowoduje że będą sprawiać wrażenie liberałów, a równolegle nadal będą mogły krytykować Polskę i inne kraje - dodaje ekspert.

Jak przekonuje, problemem jest kryzys w , która "nie jest decyzyjna, a jeśli nawet podejmuje jakieś decyzje, to nie są one honorowane przez kraje członkowskie". "Z problemem napływu migrantów można byłoby sobie poradzić dużo efektywniej niż stosując przekupstwo wobec Turków, gdyby tylko Unia Europejska naprawdę funkcjonowała. Ale ponieważ UE nie jest w stanie podjąć decyzji, to musi to robić Polska" - konkluduje Friedman.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj