Katowicki oddział Agencji monitoruje sytuację w na potrzeby Ministerstwa Energii. Przedstawione w czwartek wskaźniki charakteryzujące sektor węglowy w pierwszym kwartale tego roku potwierdzają obserwowane wcześniej tendencje spadku cen, ale też pokazują pozytywne zjawiska, jak koncentracja wydobycia w najbardziej opłacalnych miejscach i zwiększanie sprzedaży najbardziej dochodowych gatunków węgla.
Od początku roku do końca marca , przy sprzedaży na poziomie 17,3 mln ton. Niesprzedany węgiel trafił na przykopalniane zwały, jednak miało to miejsce w pierwszych dwóch miesiącach roku – w marcu wydobycie było już niemal równe sprzedaży. Łącznie na zwałach w końcu marca było blisko 6 mln ton węgla, wobec ponad 5,8 mln ton na początku tego roku. Jednak prawie połowa węgla na zwałach to surowiec, za który odbiorcy dokonali przedpłat.
W stosunku do pierwszego kwartału zeszłego roku było wyższe o 4,3 proc. (ok. 730 tys. ton), a sprzedaż o 4,1 proc. (niespełna 690 tys. ton). Pozytywny jest wzrost sprzedaży gatunków osiągających najwyższe ceny – tzw. węgla grubego dla rynku odbiorców indywidualnych i komunalnych (o 100 tys. ton, do 1,1 mln ton) oraz najwyższej jakości węgla koksowego (o 130 tys. ton, do ponad 950 tys. ton) – miało to wpływ na zwiększenie przychodów.
>>> Czytaj też: Bankructwo czeskiej spółki OKD. Rząd deklaruje gotowość wypłacania górnikom pensji
Sytuację finansową branży determinują w przeważającej mierze spadające ceny węgla. W pierwszym kwartale średnia cena tony tego surowca wyniosła 231,65 zł (spadek o 16,1 proc. wobec pierwszego kwartału 2015); tona węgla energetycznego kosztowała średnio 215,43 zł (spadek o 12,1 proc.), a węgla koksowego 303,57 zł (spadek o 24,8 proc.).
Od początku roku zatrudnienie w górnictwie zmniejszyło się o ponad 1,7 tys. osób – w końcu marca kopalnie zatrudniały niespełna 90,4 tys. pracowników. „Wzrost wydobycia węgla przy mniejszym zatrudnieniu oznacza zwiększenie wydajności pracy” – powiedział dyrektor katowickiego oddziału ARP Henryk Paszcza. Ponad 1,7 tys. zatrudnionych w górnictwie ma uprawnienia emerytalne, ale z nich nie korzysta.
Korzystnie – według danych ARP - na wyniki wpływa koncentracja wydobycia w opłacalnych miejscach – w końcu pierwszego kwartału w kopalniach było 91 ścian wydobywczych, wobec 106 rok wcześniej; średnio każda ściana daje ponad 3,1 tys. ton węgla na dobę.
Natężenie robót przygotowawczych, związanych z udostępnianiem nowych pokładów węgla, było na poziomie zbliżonym do ubiegłego roku; do końca marca wydrążono ponad 70 km nowych podziemnych wyrobisk. Na inwestycje kopalnie wydały 343 mln zł, z czego ok. 200 mln zł na budownictwo inwestycyjne, a 143 mln zł na zakup materiałów. W dobrych pod względem inwestycji latach górnictwo wydawało na te cele ponad dwa razy więcej środków.
W pierwszym kwartale 2016 r. węgiel energetyczny stanowił 14,4 mln ton w całości wydobycia (wzrost o 3,5 proc.), a węgiel koksowy 3,3 mln ton (wzrost o 8,2 proc.). 15,3 mln ton węgla sprzedano w kraju (wzrost o 4,1 proc.), a ok. 2 mln ton trafiło na eksport (wzrost o 4,6 proc.). W styczniu i lutym (nie ma jeszcze danych za marzec) do Polski napłynęło ok. 1,5 mln ton węgla z importu – głównie z Rosji.
>>> Czytaj też: Polska Grupa Górnicza - ratunek dla Śląska czy przedłużenie agonii górnictwa? [ANALIZA]
