Sieciowe sklepy na stacjach paliw

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 listopada 2008, 04:00
Sieci sklepów przy stacjach paliw
Sieci sklepów przy stacjach paliw/DGP
Dzięki współpracy ze stacjami benzynowymi, sklepy spożywcze chcą odrobić straty ponoszone przez zakaz handlu w święta. W Polsce jest 7 tys. stacji, ale nie dla wszystkich sieci wystarczy miejsca.

Sieci sklepów spożywczych znalazły sposób na obejście przepisów o zakazie handlu w 12 dni świątecznych w roku. Wchodzą na stacje benzynowe, które mogą być otwarte także w te dni. Są one atrakcyjne dla firm handlowych, bo większość z nich znajduje się w pobliżu osiedli mieszkaniowych, blisko klientów, którzy coraz chętniej robią zakupy w drodze do domu. W obliczu coraz większych trudności z pozyskaniem lokalu w centrum miasta nawiązanie współpracy z koncernem paliwowy to dobry sposób na kontynuowanie ekspansji.

W październiku na stacjach paliw zadebiutowała polska sieć Piotr i Paweł. Otworzyła na Shell trzy pierwsze placówki pod logo Piotr i Paweł Express.

- Pilotaż potrwa pół roku. Chcemy kontynuować rozwój naszej sieci w tym segmencie - wyjaśnia Błażej Patryn, rzecznik prasowy Piotr i Paweł.

Nie zaprzecza, że to idealny sposób na odzyskanie 12 dni handlowych w roku, zabranych ubiegłoroczną nowelizacją kodeksu pracy.

- Straty będą mogły zostać zrekompensowane dopiero wówczas, gdy dana sieć zaistnieje na stacjach na dużą skalę. Nie prowadzimy bowiem sprzedaży osobiście. Robi to ajent stacji, który od nas odbiera towary - wyjaśnia Błażej Patryn.

Można się spodziewać, że zachęci to kolejne sieci spożywcze do wchodzenia na stacje. Sieć Żabka przyznaje, że rozważa taką opcję rozwoju. Prowadzi już rozmowy z działającymi w Polsce koncernami.

- Wciąż szukamy nowych rozwiązań. Dążymy do tego, by nasze sklepy były wygodne dla naszych klientów także pod względem lokalizacyjnym - wyjaśnia Jacek Roszyk, prezes zarządu Żabka Polska.

Pod marką Krasnal założoną w tym roku przez wrocławską spółdzielnię Społem Centrum powstają sklepy we Wrocławiu. Wejście we franczyzę oraz dotarcie na stacje paliw ma dla niej być sposobem na szybszą ekspansję.

Chętni muszą się jednak spieszyć, bo w Polsce działa tylko sześć koncernów ze stacjami paliw, a na rynku około 7 tys. stacji. Trzy koncerny już związały się z sieciami handlowymi: Shell rozpoczął współpracę z Piotrem i Pawłem, BP od ubiegłego roku ofertę swoich sklepów wzbogaca o asortyment sieci Carrefour, a na stacjach Orlenu można spotkać sklepy sieci SPAR. Ostatnio chęć podjęcia współpracy przy wyposażeniu sklepu zapowiedziała też sieć Lukoil Polska.

SZERSZA PERSPEKTYWA - RYNEK

Nie tylko sieci spożywcze dostrzegły potencjał stacji paliw. Takie lokalizacje wybierają też firmy gastronomiczne. McDonald's, który jest pionierem na tym rynku, zapowiada otwieranie kolejnych restauracji na BP, Shell i Statoil. Podobne plany mają Grupa Kościuszko oraz Subway, międzynarodowa sieć restauracji z kanapkami i sałatkami, która planuje otwarcie pierwszego lokalu w przyszłym roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP
Tematy: paliwa
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj