Boeing uchylił się od podania liczby samolotów, jaką ma dostarczyć, ale perskie media podają, że będzie to 100 sztuk.

Nowe samoloty mają pomóc w modernizacji irańskiej floty, która należy obecnie do najstarszych i najbardziej niebezpiecznych na świecie.

Umowa musi jeszcze zostać formalnie zaakceptowana przez rząd Stanów Zjednoczonych. Amerykańskie koncerny chcące prowadzić interesy z Iranem muszą dostać zgodę od Waszyngtonu. Jest to jeden z warunków porozumienia w sprawie zniesienia sankcji. Obowiązujące nadal ograniczenia obejmują technologie wojskowe. Branża lotnicza ma duże znaczenie strategiczne.

- Wszelkie umowy z liniami lotniczymi Iranu będą uzależnione od zgody rządu Stanów Zjednoczonych – podkreślił zarząd Boeinga.

Złagodzenie sankcji pozwoliło na ponowne otwarcie gospodarcze między Teheranem a Zachodem. Lata spędzone pod pręgierzem ograniczonych kontaktów handlowych, zwłaszcza zakazie sprzedaży ropy, spowodowały że irańska infrastruktura i przemysł w zasadzie w każdej dziedzinie są przestarzałe i wymagają modernizacji. Od czasu kiedy ropa z Iranu wróciła na międzynarodowe rynki, Teheran ma pieniądze. Wiele zachodnich firm tylko czeka na lukratywne kontrakty w tym kraju.

Reklama

Kontakty na linii Iran-USA są utrudnione przez kwestie finansowe. Mimo zniesienia części sankcji Waszyngton nadal nie odblokował irańskich pieniędzy zamrożonych w swoich bankach i utrudnia Teheranowi dostęp do światowego systemu finansowego. Jest to jedna z niewiadomych, która może utrudnić wykonanie kontraktu z Boeingiem.

>>>Czytaj więcej: Ropa za pół darmo także dla Polski? Iran chce zniszczyć rosyjską konkurencję

Boeing nie jest jedynym producentem, który korzysta na otwarciu lukratywnego rynku w Iranie. Linia Iran Air ogłosiła niedawno, że podpisała ogromny kontrakt na 118 samolotów z rywalem Boeinga, Airbusem.

Pod koniec stycznia Iran podpisał z europejskim Airbusem umowę na zakup 118 maszyn za ok. 25 mld dolarów. Wartość kontraktu ma być rozdzielona między akcjonariuszy tego europejskiego konsorcjum, a więc francuski, niemiecki i hiszpański skarb państwa.