Indeks Dow Jones Industrial na koniec dnia wzrósł o 0,44 proc. i wyniósł 18.226,93 pkt.

S&P 500 wzrósł o 0,34 proc. i wyniósł 2.137,16 pkt. i osiągnął poziom najwyższy w historii.

Reklama

Nasdaq Comp. zyskał 0,64 proc. i wyniósł 4.988,64 pkt.

Inwestorzy kupują amerykańskie akcje na fali spekulacji, że niepewność związana z Brexitem pokrzyżuje szyki Rezerwie Federalnej i uniemożliwi podniesienie stóp procentowych w tym roku. Na taki scenariusz wskazują przynajmniej notowania rynku terminowego, który kolejną podwyżkę wycenia obecnie dopiero w grudniu 2017 roku.

W miarę dobrej kondycji jest tymczasem gospodarka USA. Jak wskazały ubiegłotygodniowe dane z amerykańskiego rynku pracy, po bardzo słabym wyniku w maju, kiedy to zatrudnienie w amerykańskiej gospodarce wzrosło tylko o 11 tys. nowych miejsc, w czerwcu sytuacja uległa znacznej poprawie. W ubiegłym miesiącu gospodarka USA stworzyła 287 tys. nowych miejsc pracy i wynik ten był wyraźnie lepszy od oczekiwań rynku.

W ujęciu sektorowym najlepiej na Wall Street radzą sobie w poniedziałek branże informatyczna i finansowa. Najgorszym sektorem jest natomiast branża użyteczności publicznej.

Inwestorzy w USA czekają na start sezonu prezentacji wyników za drugi kwartał. W poniedziałek po sesji rezultaty zaprezentuje Alcoa. Jakość raportów kwartalnych publikowanych przez spółki może zdecydować o tym czy indeksowi S&P 500 uda się utrzymać nowe historyczne rekordy wysokości.

Wyraźnie rosną w poniedziałek indeksy giełdowe w Europie. Euro Stoxx 50 wzrósł o 1,67 proc., DAX wzrósł o 2,12 proc., a FTSE 100 zyskał 1,40 proc.

Ze spółek w Europie zyskują walory pogrążonego w problemach włoskiego Banca Monte dei Paschi di Siena. Włoska prasa podaje, iż krajowy fundusz ratunkowy dla banków może przejąć część portfela przeterminowanych pożyczek banku. Akcje banku rosną o ponad 5 proc., lecz w ciągu miesiąca straciły na wartości ponad 40 proc.

Zyskują akcje Airbusa. Producent samolotów jest bliski podpisania kontraktu na 100 maszyn z Air Asia wartego 12,5 mld USD, podaje agencja Bloomberg powołując się na źródła.

Silne wzrosty zanotowały w poniedziałek giełdy w Japonii. Indeks Nikkei skoczył 4 proc. w reakcji na wyniki wyborów do japońskiego parlamentu, w których zdecydowane zwycięstwem zdobyła koalicja, na której czele stoi dotychczasowy premier Shinzo Abe. Inwestorzy liczą, że bardzo silny mandat, jaki uzyskał Abe w wyborach przełoży się na intensyfikację agresywnej polityki stymulacji gospodarki Japonii.

Po wyborach w Japonii osłabia się japoński jen. Kurs USD/JPY zbliżył się do 102,6 i jest na najwyższym poziomie od początku miesiąca.

W pobliżu swoich najniższych poziomów od ponad 30-lat utrzymywał się w trakcie sesji funt. Kurs GBP/USD kształtuje się rejonie 1,295. W czwartek zaplanowane jest posiedzenie Banku Anglii, na którym brytyjscy bankierzy centralni mogą podjąć decyzję o obniżeniu stopy procentowej.

Bez większych zmian w stosunku do euro utrzymywał się dolar. Kurs EUR/USD kształtuje się w rejonie 1,105.

START SEZONU WYNIKÓW W USA

W poniedziałek swoje dokonania zaprezentuje producent aluminium spółka Alcoa, która tradycyjnie rozpoczyna sezon wynikowy w USA. W dalszej części tygodnia swoje raporty kwartalne opublikują między innymi duże amerykańskie banki: w środę JPMorgan, w piątek natomiast Wells Fargo i Citigroup.

Z szacunków Thomson Reuters wynika, że zyski amerykańskich korporacji mogą spaść w drugim kwartale w ujęciu rdr o 4 proc. Będzie to tym samym kolejny kwartał z rzędu spadku zysków spółek giełdowych w USA. Jednocześnie jednak spadek ma być mniejszy niż w pierwszym kwartale, kiedy to zyski spółek w USA poszły w dół o 5 proc. Rynek zakłada też, że w kolejnych kwartałach zyskowność amerykańskich korporacji będzie się poprawiać.

Z konsensusu rynkowego opracowanego przez Reuters wynika, że w ujęciu sektorowym wciąż najsłabsze rezultaty pokaże sektor związany z wydobyciem i dystrybucją ropy naftowej. W przypadku tej branży wyniki mają spaść o 75 proc. w ujęciu rdr. Sektor finansowy, który zdominuje sezon wynikowy w tym tygodniu, ma zanotować spadek zysków o 5,5 proc.

W JAPONII ZWYCIĘSTWO WYBORCZE KOALICJI PREMIERA SHINZO ABE

Rządząca w Japonii koalicja Partii Liberalno-Demokratycznej (PLD) premiera Shinzo Abe z buddyjską Komeito w niedzielnych wyborach do wyższej izby parlamentu odniosła miażdżące zwycięstwo. PLD i Komeito zdobyły od 67 do 76 mandatów w Izbie Radców, do której Japończycy wybierali połowę deputowanych, czyli 121 – wynika ze wstępnych wyników.

PLD, która niemal nieprzerwanie rządzi od zakończenia II wojny światowej, zdobyła zwykłą większość po raz pierwszy od 1989 roku. Wyniki wyborów powinny wzmocnić pozycję Abe. Premier traktował wybory jako referendum w sprawie swojej polityki monetarnej, wydatków i reform, mających wyciągnąć kraj z kryzysu. Koalicja rządząca dostanie również większość kwalifikowaną (czyli dwie trzecie), niezbędną, by po raz pierwszy zmienić powojenną pacyfistyczną konstytucję Japonii.

FTSE 100 WSZEDŁ W "RYNEK BYKA"

Indeks FTSE 100 w poniedziałek znalazł się 20 proc. powyżej dołka z lutego i tym samym wszedł w „rynek byka”. FTSE 100 znajduje się o 6,5 proc. wyżej niż przed rokiem. Gorzej radzi sobie natomiast indeks średnich spółek FTSE 250, którego wartość jest o blisko 5 proc. niższa niż rok temu.

THERESA MAY JEDYNYM KANDYDATEM NA FOTEL PREMIERA WIELKIEJ BRYTANII

Brytyjska wiceminister energii Andrea Leadsom zapowiedziała w poniedziałek, że nie będzie ubiegała się o stanowisko szefowej rządzącej Partii Konserwatywnej i tym samym szefowej rządu. Jedyną kandydatką pozostała minister spraw wewnętrznych Theresa May.

Theresa May wykluczyła tymczasem w poniedziałek drugie referendum ws. członkostwa kraju w Unii Europejskiej. Przemawiając podczas inauguracji swojej narodowej kampanii w Birmingham, May podkreśliła, że nie wyobraża sobie przeprowadzenia drugiego głosowania, nawet gdyby w najbliższym czasie zmienił się nastrój społeczny. Jak zaznaczyła, wyborcy oddali głos i tłumnie wzięli udział w pierwszym referendum, co dla rządu stanowi jednoznaczne zobowiązanie.

BANK ANGLII ROZWAŻA WPROWADZENIE OGRANICZEŃ WYCOFYWANIA ŚRODKÓW Z FUNDUSZY NIERUCHOMOŚCI

Bank Anglii rozważa wprowadzenie ograniczeń wycofywania środków z funduszy inwestujących w nieruchomości – podała w sobotnim wydaniu brytyjska gazeta „Sunday Telegraph”, bez powołania się na źródła. Zdaniem gazety angielski bank centralny zastanawia się nad wydłużeniem okresu pomiędzy złożeniem polecenia wypłaty, a faktyczną wypłatą środków z funduszu, pomniejszeniem zysków w przypadku nagłej wypłaty lub nad dodatkowymi wymaganiami kapitałowymi dla funduszy. (PAP)