Mercedes Benz rzuca wyzwanie Tesli i BMW. Planuje utworzyć własną niezależną linię produkcyjną elektronicznych aut.

To kolejny sygnał płynący od jednego z motoryzacyjnych potentatów świadczący o tym, że rynek samochodów z alternatywnymi źródłami napędu może być w przyszłości profitowy.

Mercedes ma zamiar dodać do swojej oferty dwa elektrycznie napędzane modele sportowych aut oraz dwa sedany tego typu. Firma ma zamiar stworzyć zastępczą nazwę marki, pod której nazwą wyda nowe modele. Jak dotąd nie została ona jednak wybrana. Dyrektor generalny Mercedesa Dieter Zetsche powiedział w czerwcu, że firma zamierza zaprezentować elektryczne auto na wrześniowych targach Paris Motor Show.

Duży rynkowy sukces sedanu Model S Tesli zwiększył presję na innych producentów luksusowych samochodów. Nawet pomimo tego, że zarządzana przez Elona Muska firma pokazywała ostatnio wyniki finansowe poniżej oczekiwań oraz spóźniała się z premierami kolejnych nowych modeli.

Niemiecka konkurencja Tesli będzie musiała udowodnić, że jest w stanie tworzyć innowacje w zakresie produkcji elektrycznych aut, które spełnią oczekiwania wymagających odbiorców pojazdów z tego segmentu. Kolejnym wyzwaniem będzie sprostanie wyśrubowanym standardom dotyczących dopuszczalnej emisji spalin. To poważne wyzwania, tym bardziej że na rodzimym niemieckim rynku klienci podchodzą bardzo sceptycznie do samochodów na prąd. Krytykują ograniczony czas jazdy na dostępnych bateriach, długi czas ładowania oraz wysokie ceny.

Mercedes koncentrował się jak dotąd jedynie na produkcji samochodowych baterii oraz silników do elektrycznych samochodów. To znacznie tańsza opcja, niż tworzenie od podstaw własnych modeli. Firma prognozuje, że rozpocznie sprzedaż własnych pojazdów tego typu do końca dekady.

Firma-matka Mercedesa, czyli Daimler, planuje dodatkowo wypuścić na rynek pierwszą w pełni elektroniczną przemysłową dostawczą ciężarówkę.

>>> Polecamy: Daimler zbuduje na Węgrzech nową fabrykę samochodów