Meksyk będzie się uniezależniał gospodarczo od USA

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 listopada 2008, 22:00
Felipe Calderon, prezydent Meksyku
Felipe Calderon szuka nowych sojuszników gospodarczych/DGP
Prezydent Meksyku Felipe Calderon, wypowiadając się w niedzielę na zakończenie szczytu krajów APEC w Limie oświadczył, że jego kraj chce nadal zmniejszać zależność od handlu z USA. Na razie na północnego sąsiada przypada 81 proc. meksykańskiej wymiany handlowej.

"Skoncentrujemy się na stosunkach z gospodarkami regionu Azji i Pacyfiku, zwłaszcza Azji, które w ostatnich latach rozwijały się najszybciej, a w mniejszej mierze na stosunkach gospodarczych z krajami Ameryki Łacińskiej" - powiedział Calderon.

Prezydent Meksyku wyraził zadowolenie z faktu, że dzięki dywersyfikacji stosunków handlowych, m.in. traktatowi z Unią Europejską, udało się jego krajowi obniżyć w ciągu ostatnich dwóch lat udział handlu z USA z 89 do 81 proc.

Jeśli chodzi o inwestycje dokonywane w Meksyku, w tym roku po raz pierwszy większość nie pochodzi już ze Stanów Zjednoczonych - powiedział Calderon.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj