Premier Czech: Nie chcemy u siebie silnej muzułmańskiej mniejszości

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 sierpnia 2016, 12:44
Widok na miasto Praga - stolicę Czech
Widok na miasto Praga - stolicę Czech/ShutterStock
Premier Czech Bohuslav Sobotka oświadczył we wtorek, że jego kraj nie chce mieć "silnej muzułmańskiej mniejszości". Podał w wątpliwość, czy udana integracja osób wyznających inną religię i pochodzących z innego kręgu kulturowego jest możliwa.

W tym tygodniu wizytę w Czechach złoży niemiecka kanclerz Angela Merkel. W ubiegłym roku do Niemiec przyjechało ponad milion imigrantów.

Sobotka powiedział w wywiadzie dla dziennika "Pravo", że wśród osób, które najczęściej uczestniczą w organizowaniu zamachów terrorystycznych, są potomkowie imigrantów przybyłych do Europy przed 15-20 laty. Powstaje więc pytanie - podkreślił premier - czy w ogóle jest możliwa udana integracja w społeczeństwie osób pochodzących z obszarów o innej religii i kulturze oraz dlaczego takie osoby ulegają radykalizacji.

"Oczywiście te kwestie są bardziej aktualne w Niemczech (niż w Czechach - PAP). My nie mamy u siebie silnej muzułmańskiej mniejszości i w istocie nie chcemy, by jakakolwiek silna muzułmańska mniejszość się u tutaj utworzyła, również gdy spojrzymy na obecne problemy" - powiedział czeski premier.

>>> Czytaj też: Merkel broni swojej polityki. "Nie ma związku między napływem uchodźców a terroryzmem"

Zastrzegł, że nie można mówić, iż "uchodźca równa się terrorysta". Równocześnie jednak nie można jako obowiązującego wzorca traktować polityki imigracyjnej Niemiec z zeszłego roku, gdy władze w Berlinie pozwoliły wielu ludziom na wjazd do kraju bez jakiejkolwiek kontroli - podkreślił Sobotka.

"W chwili, gdy do centrum Europy przedostała się ogromna rzesza ludzi, a UE nie zamknęła granic strefy Schengen, zwiększyło się zagrożenie dla bezpieczeństwa" - dodał.

Kanclerz Merkel odwiedzi w tym tygodniu cztery kraje UE i spotka się z przywódcami 15 innych państw, by omówić m.in. przygotowania do nieformalnego szczytu UE we wrześniu w sprawie Brexitu. Na spotkaniu w Bratysławie unijni przywódcy chcą przeprowadzić debatę o przyszłości i koniecznych reformach Wspólnoty bez Wielkiej Brytanii. Debata w gronie 27 państw została rozpoczęta w czerwcu bezpośrednio po unijnym szczycie w Brukseli.

>>> Czytaj też: Potajemna szefowa Europy. "Słowacja dostała przewodnictwo w UE, Merkel je sobie wzięła"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj