USA potępiły bombardowania szpitali w syryjskim Aleppo

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 listopada 2016, 03:28
USA ostro potępiły naloty lotnicze na szpitale w Aleppo w północnej Syrii. "Nie ma żadnego wytłumaczenia dla tych haniebnych czynów" - oświadczyła w sobotę doradczyni prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Susan Rice.

Rice wezwała Rosję, sojusznika reżimu prezydenta Baszara el-Asada, do podjęcia działań na rzecz powstrzymania przemocy.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała, że po kilku dniach ciężkich ataków lotniczych nie działa już żaden szpital we wschodnich, rebelianckich częściach Aleppo.

Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka w sobotę, w wyniku nalotów i bombardowań prowadzonych przez syryjski reżim, zginęło w Aleppo co najmniej 31 osób, w tym pięcioro dzieci.

Według bilansu organizacji od wtorku w bombardowaniach tego miasta życie straciło co najmniej 96 cywilów. Szacuje się, że w kontrolowanej przez rebeliantów części Aleppo przebywa nadal ok. 250 tys. mieszkańców.

Wojska prezydenta Baszara el-Asada prowadzą ofensywę w celu odzyskania wschodniej części miasta, nad którą Damaszek stracił kontrolę w 2012 roku. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj