Gazowy problem Polski

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
9 grudnia 2008, 07:42
Rosjanie nie chcą rozmawiać z Polską o dodatkowych dostawach w 2010 r. Bez nich grozi nam deficyt gazu, za bezpieczeństwo energetyczne będziemy więc musieli drogo zapłacić.

Kontakty Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa z rosyjskim Gazpromem znów są chłodniejsze. W sobotę miała się spotkać rada nadzorcza spółki EuRoPol Gaz, która odpowiada za tranzyt rosyjskiego surowca przez Polskę do Niemiec rurociągiem jamalskim. Szefowie PGNiG zaproponowali, by przesunąć termin spotkania – być może na styczeń lub później.

– Rosyjscy partnerzy nie wykazują chęci do kompromisu i zainteresowania najważniejszą dla nas kwestią, czyli nową umową o dostawy 2,5 mld m sześc. gazu rocznie dla naszego kraju – mówi prezes PGNiG Michał Szubski.

Strona rosyjska zasugerowała tylko, że rozmowy dotyczące umowy o dodatkowe dostawy gazu w 2010 r. i kolejnych latach mogą się rozpocząć na początku przyszłego roku, ale nie ma żadnej pewności, że tak będzie.

To stawia PGNiG w wyjątkowo trudnym położeniu negocjacyjnym. Bez dodatkowej umowy z Rosjanami w Polsce w 2010 r. zabraknie gazu.

Więcej w Rzeczpospolitej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Własne
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj