Szefowie dyplomacji państw NATO dyskutują o Ukrainie i Afganistanie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 grudnia 2016, 09:19
Sytuacja na Ukrainie i w Afganistanie to dwa tematy drugiego dnia spotkania ministrów spraw zagranicznych państw NATO, które odbywa się w kwaterze głównej Sojuszu w Brukseli.

W środę rano rozpoczęły się obrady Komisji NATO-Ukraina na szczeblu ministrów spraw zagranicznych z udziałem szefa dyplomacji Ukrainy Pawło Klimkina.

W poniedziałek sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg podkreślił, że NATO nadal będzie wspierać Ukrainę politycznie i praktycznie oraz będzie niezwykle skupione na wadze pełnego wdrożenia porozumień mińskich. Stoltenberg mówił, że sytuacja na wschodniej Ukrainie pozostaje niezwykle poważna, a zawieszenie broni jest naruszane każdego dnia.

Sekretarz generalny NATO powiedział też, że spodziewa się, iż wielu sojuszników skupi się na reformach na Ukrainie.

W poniedziałek Stoltenberg był pytany przez dziennikarzy o termin ewentualnego spotkania Rady NATO-Rosja i o to, czy temat Ukrainy jest istotny dla Sojuszu. "Ukraina jest istotną częścią naszego dialogu z Rosją, więc jednym z powodów, dla których uważamy, że dialog z Rosją jest ważny, jest także podnoszenie tych spraw, w których się nie zgadzamy" - odpowiedział sekretarz generalny NATO.

Druga środowa sesja będzie dotyczyła misji Resolute Support, jaką NATO prowadzi w Afganistanie od początku 2015 roku. Wezmą w niej udział także przedstawiciele innych państw zaangażowanych w tę operację (łącznie uczestniczy w niej prawie 40 krajów) oraz minister spraw zagranicznych Afganistanu Salahuddin Rabbani.

NATO ma potwierdzić swoje zobowiązanie do wspierania afgańskich sił bezpieczeństwa i dokonać przeglądu reform podejmowanych przez rząd w Kabulu.

W 2014 roku odpowiedzialność za bezpieczeństwo w Afganistanie przejęły miejscowe wojsko i policja. NATO nadal prowadzi w Afganistanie szkolenie, doradztwo i wsparcie. Sojusz jest obecny w Afganistanie od 2001 roku i jest to największa operacja w jego historii. Siły NATO w Afganistanie liczą ok. 13 tys. żołnierzy, w tym prawie 200 Polaków.

Z Brukseli Rafał Lesiecki (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj