Szokujące ustalenia służb ws. Zondacrypto. Trop prowadzi do Rosji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dzisiaj, 08:39
Szokujące ustalenia służb ws. Zondacrypto. Trop prowadzi do Rosji
Szokujące ustalenia służb ws. Zondacrypto. Trop prowadzi do Rosji/PAP
Według ustaleń polskich służb kontrolę nad giełdą Zondacrypto ma jedna z najgroźniejszych rosyjskich grup przestępczych - dowiedziała się „Gazeta Wyborcza”. Chodzi o mafię tambowską, powiązaną z politykami partii prezydenta Rosji Władimira Putina.

Rosyjska mafia za Zondacrypto?

Jak przekonuje gazeta, premier Donald Tusk mówiąc podczas wystąpień o „rosyjskim wątku” w aferze Zondacrypto miał korzystał z tajnej notatki Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. „Dla ABW związki Zondacrypto z rosyjską przestępczością są kluczowe z punktu widzenia zagrożeń dla państwa. Nasze źródła w agencji oraz w kancelarii premiera wskazują, że chodzi o konkretną strukturę: to tambowskaja bratwa (bractwo z Tambowa), która miała przejąć nad Zondacrypto kontrolę” - czytamy w poniedziałkowej „GW”.

Wątki sięgają Kremla?

Jak pisze „GW”, to przestępcza grupa działająca od lat 80., początkowo zajmująca się brutalnym wymuszaniem haraczy, która od początku lat 90. zaczęła zyskiwać wpływy w świecie służb i władzy. „Tambowcy zmonopolizowali cały sektor paliwowo-energetyczny w Sankt Petersburgu. A media pisały o powiązaniach grupy z ówczesnym wiceprezydentem Sankt Petersburga, dziś prezydentem Władimirem Putinem” - czytamy.

Grupa tambowska miała przejąć Zondacrypto

Według „GW”, w „notatce ABW znajduje się informacja, że większościowe udziały w giełdzie Rosjanie przejęli w lipcu 2018 r. Zondacrypto nosiła wtedy nazwę Bit Bay i po okresie pierwszych sukcesów przeżywała poważne załamanie”. „Wtedy z pomocą przyszli tambowcy, którzy działali przez polskiego pośrednika. Swoje większościowe udziały sprzedał Mateusz Bajer, jeden ze współzałożycieli spółki. Oficjalnie zostały one przejęte przez trzy podmioty zarejestrowane w Zjednoczonych Emiratach Arabskich przez Sylwestra Suszka, drugiego z założycieli BitBay. Ale za wszystkim stały pieniądze tambowców” - pisze gazeta.

Z informacji „GW” wynika też, że notatka ABW podaje kwoty, jakie tambowcy mieli zapłacić za przejęcie kontroli nad Zondacrypto - były to dwie wpłaty, każda po „kilkadziesiąt milionów euro”.

Według informatorów „GW”, w notatce widnieje też nazwisko pośrednika, który poznał udziałowców Bit Bay-a z Rosjanami. „Ma nim być nieznany szerzej polski biznesmen ze „średniej półki”, który robił z tambowcami interesy w branży paliwowej” - przekonuje gazeta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj